zadra-na-www

MATRONATY

Pierwszy dzień szkoły
Sławomira Walczewska   
01 września 2013

Początek roku szkolnego przypada tradycyjnie w rocznicę wybuchu drugiej wojny światowej i zbieżność tych dat nie jest przypadkowa. Szkoła i okupacja mają całkiem sporo punktów stycznych, w obu przypadkach występuje przymus. I do szkoły, i na wojnę rzadko idzie się z przyjemnością. Podniosłą atmosferę tworzy zazwyczaj publiczność, motywując w ten sposób osoby bezpośrednio wplątane, które muszą pożegnać się z osobistą wolnością i poddają się obowiązkowi szkolnemu względnie obowiązkowi obywatelskiemu.

Czasy obowiązkowych mundurków i fartuchów szkolnych na szczęście już minęły, mamy pluralizm. Dzieciaki nie muszą już, jak żołnierze, nosić uniformów. Choć są szkoły i uczniowie/ uczennice, które stawiają na poczucie przynależności do grupy i identyfikacji z określoną placówką oświaty. Tam wymyśla się na przykład jednolite bluzy z nazwą szkoły. Są bardziej swobodne i wygodne niż sztywne kołnierzyki i fartuszki w staroświeckim kroju, ale to jednak jest rodzaj munduru.

Bombardowanie klasówkami i odpytywaniem odchodzi powoli w przeszłość, choć wszystkie formy sprawdzania poziomu przyswojenia sobie podawanej w szkole wiedzy zawierają element stawiania pod ścianą i brania na cel. Szkoła może być okropnym miejscem, jak koszary z falą wojskową i z kapralami, którzy pastwią się nad „kotami”. Może być polem walki o własną godność i o własne przekonania. Może też być miejscem zwycięstw, chwały oraz pozyskania towarzyszek i towarzyszy na całe życie.

Oczywiście, pamiętamy jednocześnie o paniach od polskiego, historii czy chemii – rzadziej o panach od, bo było ich znacznie mniej – które fascynowały i zachwycały. Która z nas nie kochała się w pani od geografii czy od angielskiego? Która nie uczyła się gorliwie i nadprogramowo jej przedmiotu, żeby tylko zostać zauważoną i pochwaloną przez ulubioną nauczycielkę? Chwała tym wszystkim nauczycielkom, które wydobywały nas ze stanu ignorancji, umiejętnie podsuwając kolejne porcje wiedzy. Chwała tym, które z przyjemnością lub z zakłopotaniem znosiły nasze cielęce spojrzenia, nasze nieustające nagabywanie ich i próby zwrócenia na siebie ich uwagi oraz chodzenie krok w krok za „panią od”.

Już po wakacjach, w poniedziałek zaczyna się szkoła. I wszystkie, dobrze znane, związane z tym emocje.

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

fio

© 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Olison's Project - usługi graficzne. Wykonanie: zecernia.net - strony www