zadra-na-www

MATRONATY

Ideologia sfrustrowanych
Magdalena Piekara   
01 września 2014

Sejmowe komisje poparły projekt ustawy ratyfikującej Konwencję o zwalczaniu przemocy. Posłanki i posłowie PiS sprzeciwiali się jak mogli, ale nie wyszło. Najciekawszego argumentu użył poseł Bartosz Kownacki, który byłby w stanie konwencję zaakceptować, gdyby odrzucić zawartą w niej „ideologię grupy sfrustrowanych kobiet”.

To znaczy, że bite kobiety są sfrustrowane? Mnie to jakoś nie dziwi, bo każdy kogo leją ręką albo pasem, kopią, ciągną za włosy, przypalają papierosem, spychają ze schodów, komu przycinają palce w drzwiach albo uszkadzają nerki, ma prawo być sfrustrowany. A może chodzi o to, że pomysł konwencji wyszedł od grupy sfrustrowanych kobiet? No to miło mi. Jestem sfrustrowaną kobietą. Sfrustrowaną tym, że ktoś kogoś bije, że ktoś na kogoś krzyczy. Jestem sfrustrowana tym, że co czwarta polska kobieta doświadczyła przemocy domowej. Może pana posła nie frustruje ten fakt, nie frustruje go też, kiedy na przykład widzi, że kobieta ma podbite oko. Może pan poseł mieszka w takim miejscu, gdzie nikt nikogo nie bije, nikt na nikogo nie wrzeszczy, nie używa pasa, nie sprawia, że drugi człowiek czuje się nic nie warty. No, dobra – takie coś się zdarza. Sąsiedzi może spokojni, ludzie jak malina, żadnej przemocy. Jednak naiwna wiara pana posła w to, że jeśli ja nie robię i sąsiad też nie, to danego zjawiska nie ma – co z nią zrobić? Bo taka krótkowzroczność też mnie frustruje.

przemocFrustruje mnie także to, że poseł wybrany w demokratycznych wyborach może gloryfikować przemoc domową. No bo jeśli sprzeciwia się konwencji, to odpowiada mu istniejący stan rzeczy. Godzi się z przemocą, uznaje ją za coś zwyczajnego. A wszystko to w XXI wieku. Dodam, że pan poseł z zawodu jest adwokatem – czy to oznacza, że na studiach nie widział dokumentacji związanej z przemocą domową?

Co jeszcze czyni ze mnę sfrustrowaną kobietę? Ano to, że w sejmie jest gromada ludzi, którzy demagogicznie i niesłychanie uporczywie kreują wizję świata, w której tradycja jest święta, a jakiekolwiek wnikanie państwa w podstawową komórkę społeczną jest nadużyciem. Jaka tradycja? Bicia? Jak komuś wybijają zęby i łamią żebra, to państwo ma się nie wtrącać? Uwierzyliście w to, co pisał Wyspiański w „Weselu”?:

Niech na całym świecie wojna,

byle polska wieś zaciszna,

byle polska wieś spokojna.

To naprawdę była ironia. Oznaczała dokładnie to, co robicie. Dla iluzorycznego świętego spokoju – że akurat w Polsce żadnych światowych świństw i zboczeń nie ma – przymykacie oczęta, myślą nieskalane, na czyjeś cierpienie i ból. Widocznie z ławy poselskiej, z mównicy w Warszawie, życie zwykłych ludzi wygląda jak obserwacja mrówek w mrowisku. Hm, w sumie to też mnie frustruje.

Jestem frustratką, a niech będzie, panie pośle. Byle tylko konwencja została przyjęta.

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

fio

© 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Olison's Project - usługi graficzne. Wykonanie: zecernia.net - strony www