zadra-na-www

MATRONATY

Pożądanie w cieniu atomu
Magdalena Piekara   
01 kwietnia 2014

W zeszłym tygodniu przeczytałam, że na Szczycie Bezpieczeństwa Nuklearnego w Hadze nie będzie kelnerek. Obsługa polityków będzie się składała wyłącznie z kelnerów w wieku powyżej 25 lat. „Jeśli obsługą zajmuje się 20 dżentelmenów i 3 platynowe blondynki, to psuje wizerunek” – stwierdził szef firmy, która obsługuje Szczyt przy stole. Dalej szef mówi, że chodzi mu o „rozpraszanie uwagi”.

No i przyszło mi do głowy kilka rzeczy, wyłożę je w pewnym porządku, bo sprawa jest poważna. Szczyt Bezpieczeństwa Nuklearnego to nie przelewki.

1. Dyskryminacja płciowa oraz wiekowa (aegizm)

a. Jeśli dobrze rozumiem, kelnerki zostały potraktowane przedmiotowo. Wysłano komunikat według mnie bardzo czytelny: jeśli jesteś młodą kobietą, nie możesz uczestniczyć w spotkaniach polityków, bo ich rozpraszasz. Jest to twoja wina, dlatego nie będziesz podawać kawy i wody, a także nie będziesz stać przy stole z kanapkami, ponieważ twoja młodość i uroda są nie na miejscu.

kelnerb. Jeśli dobrze rozumiem, polityczki obecne na Szczycie zostały potraktowane przedmiotowo. One z kolei otrzymały komunikat innej treści: nie podniecasz i nie rozpraszasz nikogo. Siedź na sali, nie masz 25, jest was mało, bo tylko pięć, dlatego nie stanowicie niebezpieczeństwa. Tak na marginesie, dlaczego Angela Merkel, Helle Thorning-Schmidt, Julie Bishop, Dalia Grybauskaite i Erna Solberg zostały uznane za aseksualne? Jeśli już tak się obawiamy, że widok kobiety na sali Szczytu (ach, ach... któż tam szczytuje za kotarą, panie ministrze, proszę wyjść i grzecznie usiąść przy stole oraz wreszcie zapoznać się z dokumentacją), może spowodować zaburzenia koncentracji, to dlaczego założyć, że ktoś nie lubi na przykład dużych, rudawych blondyn, takich jak kanclerz Merkel. Ponadto proszę pamiętać, że władza jest podniecająca, a kanclerz Merkel jest naprawdę ważna. I co będzie, kiedy zdekoncentruje jakiegoś delegata, tak całkowicie poza kontrolą? Wyprosi się ją z sali?

c. Jeśli dobrze rozumiem, młodzi kelnerzy zostali potraktowani przedmiotowo, patrz punkt 1a (wstawić końcówki męskie).

d. Jeśli dobrze rozumiem, starsi (ponad 25 lat) kelnerzy zostali potraktowani przedmiotowo, bo uznano ich za aseksualnych, którzy nikogo podniecić nie mogą. W tej całej historii z rozpraszaniem uwagi jak się czuje kelner, lat 38, po godzinach występujący także w zespole chippendales? Nagle zdaje sobie sprawę, że już wkracza w smugę cienia? Zakomunikowano mu, że jego umięśnione ciało, obleczone w smoking, już nikogo nie dekoncentruje? No ludzie, tak nie wolno!

e. Jeśli dobrze rozumiem, politycy zostali potraktowani przedmiotowo. Zostali uznani za zwierzątka, które – jeśli się im na to pozwoli – będą kopulować na oczach publiczności. Uznano polityków za coś bezrozumnego, co nie potrafi zapanować nad swymi żądzami i w związku z tym mogą zostać rozproszeni przez każdą kobietę, która pojawi się ze szklanką w ręce w odległości dwóch metrów od nich.

2. Dyskryminacja ze względu na kolor włosów. Szef firmy powiedział, że „obsługą zajmuje się 20 dżentelmenów i 3 platynowe blondynki, to psuje wizerunek”. Chciałabym zauważyć, że wszystkie polityczki obecne na szczycie są blondynkami. Serio. No i co pan na to, panie szefie? Nie chcę podważać pana fachowości, ale naprawdę się pan zna na tym, co robi? Aleś pan pojechał. Czyż nie można wysnuć wniosku, że pan szef sugeruje, iż pięć polityczek (blondynek) psuje tak samo wizerunek szczytu jak blondwłose kelnerki? Angela Merkel psuje wizerunek? Ups... Helle Thorning-Schmidt, też? No tak, kompleksy, kompleksy. Pan szefuje firmie cateringowej, a te panie trzęsą światem. Rozumiem, frustracyjka mała wylazła, ale to można leczyć.

3. Hipokryzja

a. Zakładamy, że rozproszenie uwagi dotyczy wyłącznie heteroseksualnych mężczyzn oraz lesbijek. A geje, którzy lubią panów powyżej 25 roku życia? Kochany panie szefie, czy pan czasem nie reprezentuje jakże często omawianego ostatnio lobby gejowskiego? Do tej pory miałam wątpliwości, że takowe istnieje, ale po tak jaskrawym dowodzie chyba będę musiała w nie uwierzyć. A jeśli w nie uwierzę, to w Iluminatów też będę musiała.

b. Zakładamy, że geje na wysokich stanowiskach rządowych nie istnieją. A skoro nie istnieją, to nikt ich nie rozprasza.

c. Zakładamy, że rozproszyć seksualnie można wyłącznie mężczyznę. Kobiety są albo nierozpraszalne seksualnie (nie odczuwają pożądania), albo tak mało ważne, że ich rozproszenie wszyscy mają gdzieś.

4. Stereotypy

a. Zakładamy, że męskie myślenie albo wręcz jego brak, związane jest z poziomem testosteronu i lepiej nie dawać światowym przywódcom, tym, którzy mają w swoich krajach guzik atomowy, pretekstu do zachowań samczych. Jako niestabilnych hormonalnie należy ich izolować od bodźców o charakterze erotycznym, a że mężczyzn łatwo rozproszyć, lepiej w ogóle wycofać bodziec z zasięgu ich wzroku. W takim ujęciu mężczyźni sytuowani są gdzieś poniżej psów Pawłowa.

b. Zakładamy, że kobiet pożądanie nie dotyczy. To taka XIX-to wieczna koncepcja (ściślej – wiktoriańska, bo ta modernistyczna zakładała, że kobiety są jednym wielkim pożądaniem), doskonale opisana przez Michela Foucaulta w „Historii seksualności”. W sumie mówi ona o tym, że kobiece pożądanie społeczeństwo ma w nosie. A nawet, jeśli nie ma, to i tak je kontroluje. Choćby okazując mu lekceważenie.

5. Brak logiki (związany ze stereotypem). Czasem zakładamy, że mężczyźni są logiką i rozsądkiem. Jednak równie często mówimy, że zdrowy facet nie może się ograniczać (pogląd ten np. reprezentuje ginekolog Krzysztof Boćkowski: „Przykładowo, gdy kobieta umawia się na randkę, nie jest chyba świadoma, kolokwialnie mówiąc, że mężczyzna zawsze jest nastawiony na seks”). To jacy w końcu są mężczyźni? Rozumni czy chutliwi? Logiczni czy rozproszeni seksualnie w każdej sekundzie?

6. Konkluzja

a. Każdej kobiecie profilaktycznie trzeba założyć worek po kartoflach na łeb.

b. Po chwili wpadłam na inny (mniej korzystny dla pana szefa) pomysł: zlikwidować firmy cateringowe. Każdy delegat przynosi prowiant ze sobą. Ileż zabawy, ileż kuluarowych przyjaźni się może nawiązać przy przysmakach regionalnych: weźmie pan szwedzkiego śledzika, panie ministrze? A wie pan, że polski delegat ma ogórki kiszone i owczy ser? Pani kanclerz, a ten Wurst jest przepyszny.

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

fio

© 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Olison's Project - usługi graficzne. Wykonanie: zecernia.net - strony www