zadra-na-www

MATRONATY

Księża na górę Athos
Magdalena Piekara   
09 grudnia 2013

Zakonnicy z greckiej góry Athos w obawie o swoją czystość (!) od ponad tysiąca lat nie wpuszczają kobiet na teren klasztoru. 10 lat temu dostali od Unii dużą dotację na odnowienie klasztornych fresków, ale feministki zwróciły uwagę, że zgodnie z przyjętymi w Unii równościowymi zasadami dotacja powinna służyć i mężczyznom, i kobietom – co jest niemożliwe w sytuacji, kiedy kobietom na teren klasztoru wstęp jest wzbroniony, a więc nigdy żadna kobieta nie będzie miała szansy zobaczyć odnowionych dzieł sztuki. Zakonnicy zwrócili dotację, woląc, żeby freski niszczały dalej, niż żeby na ich terenie miała pojawić się kobieta. „Drodzy księża, nie dajcie się zaszantażować. Lepsza chuda wolność niż genderowa niewola” – napisał na swoim blogu Piotr Semka, wskazując na przykład zakonników z góry Athos.

athosJestem za – na Śnieżkę albo na Świnicę, niech spora część kleru leci, domki sobie pobuduje, uprawą roli się zajmie i odnawianiem dużej ilości górskich klasztorów. Klaszczę czym popadnie i wydaję frenetyczne piski (też można mnie oskarżyć o egzaltację), a na końcu cytuję Kabaret Staszych Panów: Ten Pan ma rację! Niech jak największa grupa polskich biskupów od dziś żywi się korzonkami, hoduje zwierzątka wyłącznie płci męskiej, znosi kamienie na klasztory i rozrabia farbki na freski. Przynajmniej dorobimy się wtedy ciekawego obiektu turystycznego, na którym będziemy mogły/ mogli kasę tłuc i przeznaczać na ideologię gender w świeckim państwie. Prawda, że miła wizja wyłania się z tego jakże szczwanego planu?

Nie wiem, czy pan Semka przemyślał to, co napisał, bo może stworzony zostanie tym samym rezerwat, a właśnie niedawno jeden z intelektualnych tytanów kurii biskupiej obawiał się, że powstanie rezerwat białego człowieka. I myślał proroczo, ale jeśli potraktować wizję Piotra Semki dosłownie, to stworzymy rezerwat dla duchowieństwa. Jeszcze parę słów i może okazać się, że Semka został opętany ideologią gender. Ona jest tak niebezpieczna, że objawia się tylko tym, którzy wierzą w jej niszczycielską moc. Licho nie śpi, a grudniowe dni takie krótkie, zaś w ciemności czają się upiory gotowe do ataku.

Pan Semka ma jeszcze rację w jednym aspekcie – tak, istnieje genderowa niewola. I to jest też niesamowicie proste, jak świński ogonek. W społeczeństwach konserwatywnych, zniewolonych światopoglądowo, duża część obywatelek i obywateli znajduje się w opresji, bo ich płeć kulturowa i społeczna jest fantazmatem, zbiorem stereotypów stworzonych przez społeczeństwo żyjące w tradycyjnym zestawie ról i z niesłychanie sztywnymi poglądami związanymi z tymże. Brawo, redaktor Semka: koniec z polskim piekłem, koniec z niewolą gender. Jak biskupi w góry pójdą, od razu opresja się skończy, powieje ożywczy wiaterek, a każdy człowiek będzie mógł się do swej płci kulturowej i społecznej odnieść, odrzucić krzywdzące stereotypy. Po przeanalizowaniu problemu Polacy zaprzestaną dyskryminacji płciowej, uznają prawa kobiet do równych zarobków, ruszą pełną parą urlopy ojcowskie itp. Brawo Piotr Semka! Hip, hip, hurra! Co za pomysł, co za myśl prześwietna!

Na dodatek oszczędność spora będzie, bo, jak wyczytałam „Kościół rzymskokatolicki jest w Polsce instytucją szczególnie uprzywilejowaną. Oprócz ponad 1,2 mld złotych z kieszeni wiernych blisko 2 mld zł dostaje od państwa w formie dotacji. Hierarchowie, którzy bardzo krytycznie odnosili do naszego wejścia do Unii Europejskiej, chętnie sięgają też po pieniądze z Brukseli. Ich coroczne wpływy to łącznie ponad 3 mld złotych” (zainteresowanych odsyłam do artykułu Andrzeja Zwolińskiego z portalu money.pl Policzyliśmy, ile zarabia Kościół). Jeśli księża ruszą w góry, żeby korzystać z uroków chudej wolności od genderu, to będziemy mieć kasiorę. Będziemy mogły i mogli zbudować żłobki, w których będą przetrzymywane biedne polskie dzieci, czego straszliwie boi się ksiądz prof. Paweł Bortkiewicz. No trudno, przepraszamy, ale jak ksiądz profesor będzie się zajmował uprawą roli i malarstwem naskalnym, nie będzie miał czasu myśleć o radykalnym feminizmie objawiającym się zatrudnianiem kobiet, ani o losie biedactw za kratką łóżeczek w placówkach genderosłużebnych. Powiedzmy sobie, że wierni nie dadzą nam tego 1,2 miliarda, ale tymi dwoma miliardami od państwa to chyba nie pogardzimy. Ponadto, pecunia non olet, skoro księża nie brzydzą się pieniędzy z moich skażonych ideologią gender podatków, to ja się tam nie będę brzydziła tej przeznaczonej dla nich kasy. Dlatego uważam, że pomysł red. Semki należy wprowadzić w Polsce od zaraz. I niech mi nikt nie mówi, że w tym tekście mamy do czynienia z metaforą. Pomysł jest na tyle cudny, że należy zrealizować go z całkowitą dosłownością. Biskupi na Świnicę! Już dziś, już przed Bożym Narodzeniem! Natychmiast!

Niech mi też nikt nie mówi, że na Świnicy jest za mało miejsca. Przecież można tworzyć budowle przyczepione do ścian skalnych niby gniazda os, jak właśnie klasztory greckie wtulone w zbocza gór, lub jak w Meteorach – umieszczane na ich szczytach. Niech będzie jak w dowcipie z czasów ZSRR o największych pszczołach na świecie, wchodzących do najmniejszych uli. Jak się tam mieszczą? Piszczą, ale włażą! Czego nam wszystkim życzymy. Bo pragniemy polskiego Athos. Już dziś!

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

fio

© 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Olison's Project - usługi graficzne. Wykonanie: zecernia.net - strony www