zadra-na-www

MATRONATY

Gender wśród świętych
Magdalena Piekara   
17 września 2013

Niedawno byłam w Ołomuńcu. Zwiedzałam kościół pod wezwaniem świętego Michała. W świątyni – krużganek z galerią rzeźb. Widziałam ją już wiele razy, ale tym razem stanęłam, jak wryta. Bo nagle coś mnie uderzyło. Figury świętych w ruchu, w działaniu. Prezentacja i reklama. Święty Jan Sarkander z zalotnie podwiewającą koronkową komżą, jakby dokądś się spieszył. To może zabrzmi sarkastycznie, ale być może biegnie na spotkanie lisowczyków, spieszy się by zdradzić. Z kolei święty Wacław wymachuje włócznią, płaszcz rozwiany, podobnie włosy. Demonstruje siłę, aktywność, witalność. Święty Ludwik Bertrand, to dopiero jest twardziel, Bond przy nim to niewinna dziecina. W wyciągniętej wysoko dłoni świętego umieszczony został pistolet. To na pamiątkę cudu po mszy, kiedy to zamachowcowi nie udało się zastrzelić tego dominikanina nawracającego Indian. Ja tam myślę, że proch zamókł, trzymany przez przynajmniej godzinę w przedsionku kościoła, ale co ja się tam znam.

Nawet jakiś święty, którego miana już nie pamiętam, w jednej ręce trzyma księgę, a drugą wymachuje, niby dyrygent przed orkiestrą grającą przynajmniej „trójkę” Beethovena. Po co macha tą łapą? Ano właśnie. Sprawa zrobi się nieco czytelniejsza, nie będę trzymać państwa w niepewności, gdy dodam, że wśród świętych znajduje się także Teresa z Lisieux. Mała Teresa, w skromnym habiciku, przyciska do piersi kwiaty i się uśmiecha. Szaty skromne, na dodatek żadnego zaznaczenia ruchu. Rączki przy sobie. Żadnego machania, żadnego zaznaczania własnej obecności. Zwierzę się państwu, że właśnie w momencie, gdy ją zobaczyłam, powiedziałam na głos: „Faceci się prezentują i tokują, a święta Tereska kocha Jezusa”. Na dodatek nie było w tym zdaniu żadnej kpiny, po prostu stwierdzenie faktu. Ona zajęta jest adoracją bóstwa, a oni autopromocją. Może nawet więcej: ona jest uosobioną adoracją i skupieniem, a oni zajęci zawsze prezentacją własnej osoby, własnych czynów.

Ta myśl, która narodziła się w morawskim kościele nie dawała mi spokoju. Obejrzałam sobie wizerunki świętych, w tym tych z przedmiotami niebezpiecznymi. Na przykład święta Barbara przedstawiana jest z mieczem. Proszę zwrócić uwagę na jego położenie. Ostrze skierowane w dół. Święta wbija go – albo prawie wbija – w ziemię, jakby nie miała sił go unieść. Żadnego wywijania białą bronią, żadnej aktywności, bezruch. Marta z Betanii zawsze przy robocie, chleb zagniata. Marta, matka Szymona (no właśnie, najpierw matka świętego, a potem dopiero ona sama) – co o niej wiemy? Syna urodziła, a jak zmarła, to ją pochowali w okolicy słupa, na którym siedział. Szymon Słupnik na obrazach stoi na słupie i macha rękami. Widać go z daleka. Matka pochowana u jego stóp. Kwintesencja porządku. Kwintesencja przedstawienia.

Weźmy taką świętą Helenę Cesarzową. Aktywna i zajęta kobieta – wręcz można powiedzieć, że pierwsza archeolożka. A jak przedstawiana? To ciekawe, bo przecież to ona znalazła relikwie krzyża. No, trzyma krzyż. Trzyma spokojnie, rzekłabym, że zdecydowanie nazbyt spokojnie, jak na jego ciężar. Ciekawa sprawa jest z Joanną d’Arc. W przedstawieniach świeckich walczy, jeździ na koniu, na czele wojsk, z mieczem nad głową. W przedstawieniach religijnych miecz ma przy piersi albo już ją przywiązują do pala przy stosie. Czasem też ukazana jest w chwili wizji, gdy pada na kolana i zaczyna się modlić. Zdarza się też, że Joanna ukazywana jest ze sztandarem. Ona stoi nieruchomo, w hieratycznej pozie, a sztandar powiewa dumnie na wietrze. Joanny nie udało się wtłoczyć do końca w sztywne ramy konwencji. Chociaż znalazłam też parę obrazów, na których klęczy i się modli albo zamyślona, z całkowicie nieobecnym spojrzeniem, całuje miecz. Na dodatek, może jestem niesprawiedliwa, ale mam wrażenie, że Joanna często ma dość męskie rysy twarzy. Jakby trzeba było zaznaczyć, że skoro walczyła, to nie ma prawa do delikatności, subtelności.

Niektóre święte wyciągają przed siebie dłonie, w geście otwarcia, ofiarowania. A może rozkładają je bezradnie, bo nie otrzymały żadnego charakterystycznego atrybutu. Nie maja w dłoniach niczego, bo nie aktywność i działanie są najważniejsze, jedynie dla nich – modlitwa. Dlatego też mają często złożone dłonie.

Oczywiście, pewnie można znaleźć obrazy, na których święte będą w działaniu, w ruchu, aktywne. Jednak, jest ich zdecydowanie mniej od tych, w których na plan pierwszy wysuwają się kontemplacja i skupienie na sile wyższej. Może ktoś z państwa zwrócił już wcześniej uwagę na przedstawiony przeze mnie podział. Może kogoś natchnę do przejrzenia domowych albumów malarstwa, do zobaczenia tej prawidłowości. Do czego ona prowadzi? Do widzenia kobiety (na przestrzeni wieków) w bezruchu, wycofanej. Trudno więc, szczególnie tym, którzy codziennie obcują z taką wizją kobiecości, zrozumieć, że czasy Marty potulnie zagniatającej chlebowe ciasto się skończyły. Dlatego trzeba przeciwstawiać się szatańskiej ideologii gender (tu zachichotałam złowieszczo), która niesie ze sobą całkowitą zmianę „naturalnego” porządku.

Ostatnio w zaprzyjaźnionym sklepie spożywczym rzuciłam uwagę, że jadę na feministyczne spotkanie. Reakcja pani ze sklepu była nad wyraz przyjemna. Rzekła, że chętnie by ze mną pojechała, bo uważa, że feminizm to nie żadna wojna, ale inne spojrzenie, na które już czas. A potem poprosiła, żeby pozdrowić feministki, które znam (co niniejszym czynię). Ideologia gender wkracza do sklepów, do kuchni, do aptek. A może nie wkracza, tylko spokojnie wchodzi? I dobrze się tam czuje? A w tym czasie właściciele świętych posągów machają rękami, nerwowo potrząsają dzidami, mieczami, czym popadnie. A niech im tam się darzy. Przyzwyczaili się do tego machania, całkowicie pustego i nie zwrócili uwagi, że kobiety spokojnie przemyślały i podjęły decyzję. A skoro ją podjęły, to już się nie zatrzymają. Czego państwu i sobie nieustająco życzę. Tak nam dopomóż... no, nie! Dopomóżmy sobie sami. Tak będzie lepiej.

 

Komentarze  

 
#3 Autorka 2013-09-18 23:05
Pani Julio, kochana, nie przy herbatce, bo zaplułam monitor :). Bartek - nie bardzo, Morawy są dość wierzące. A ponadto atrybuty świętych to, atrybuty. Liczy się :)
Cytować
 
 
#2 bartoszemwrona 2013-09-18 14:19
obserwacje poczynione zostały w Ołomuńcu, na obszarze najbardziej zlaicyzowanym w całej Europie...
ergo?
nie liczą się :)
Cytować
 
 
#1 Julia 2013-09-17 18:52
Ideologia gender jest bardo nowa, i bardzo groźna, znaleźć ją można w formie agresywnej w takich formach nowej twórczości feministycznej jak opis zwyczajów obu płci w starożytnym Egipcie według Herodota.

Ale z tego Herodota hipis był.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

fio

© 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Olison's Project - usługi graficzne. Wykonanie: zecernia.net - strony www