zadra-na-www

MATRONATY

Głaskanie gwałcicieli
Magdalena Piekara   
18 marca 2013

W połowie grudnia zeszłego roku w gazetach pojawiły się wstrząsające informacje o zbiorowym gwałcie na 23-letniej studentce, która zmarła w wyniku doznanych obrażeń. Świat protestował, w Indiach doszło do zamieszek. Bandyci bili dziewczynę metalowym prętem, towarzyszącego jej chłopaka także. A później zawlekli dziewczynę na tył autobusu, gdzie gwałcili ją (cały czas zmieniając się przy kierownicy) przez 2 i pół godziny. 150 minut, dziewięć tysięcy sekund. Czasem trudno nam wytrzymać w kolejce na poczcie kilkanaście minut, czasem chcemy, żeby lekcja trwająca 45 minut czy zajęcia – 90 minut – już się skończyły. Przez dwie i pół godziny stado bezwzględnych przestępców uznawało, że mogą gwałcić dziewczynę. Ich siłą była wielowiekowa tradycja, zgodnie z którą kobieta nie znaczy wiele, jej życie nie jest nic warte, o czym przypominają nam corocznie ponure statystyki śmiertelnych „wypadków” w kuchniach indyjskich, kiedy poparzone giną niechciane synowe, młode wdowy, bezpłodne żony.

Po śmierci studentki przyjęto ustawę, która zaostrzyła karę za gwałt do 20 lat pozbawienia wolności, a nawet możliwości orzeczenia kary śmierci.

Kolejny gwałt, tym razem na szwajcarskiej turystce, nie budzi już tak wielkich emocji, może dlatego, że nikt nie zginął, a w informacjach prasowych równie wiele miejsca zajmuje gwałt na kobiecie, pobicie jej i męża, jak i kradzież pieniędzy (zawsze skrupulatnie zostaje podana ich ilość) oraz laptopa (nie, żadna z gazet nie podała informacji o jego marce) i telefonu komórkowego. Aresztowano sprawców, odbyły się wstępne przesłuchania. Jednak zdaniem indyjskiej policji szwajcarscy turyści są poniekąd sami sobie winni. Nie powinni podróżować po subkontynencie rowerami, nie powinni się zatrzymywać w nieoświetlonych miejscach, nie powinni rozbijać namiotu na poboczu drogi. I pewnie odezwie się sporo osób, które pokiwają głowami ze zrozumieniem, że zachodni turyści to głupki wystawiające się na niebezpieczeństwo. Że zamiast podziwiać Indie z tarasu hotelowego baru wsiedli na rowery, rozbili obozowisko w jakimś lasku. No to przecież bandyci skorzystali z okazji i obrabowali frajerów. A czując się bezkarni, dopuścili się gwałtu na kobiecie. Nie łaź, gdzie cię nie posieją, to nic złego cię nie spotka. Ciekawe, czy mogłaby to samo powiedzieć dwudziestotrzyletnia Hinduska, która tylko ze swym chłopakiem wsiadła do autobusu, chciała wrócić do domu. Też miała tego nie robić? Nie wychodzić z domu, nie studiować, nie pracować? Może gdyby siedziała w domu, pod czujnym spojrzeniem ojca i braci, żyłaby nadal. Może…

CNN relacjonowała z sali sądowej ogłoszenie wyroku w sprawie gwałtu na szesnastolatce – jej rówieśnicy, siedemnastoletni Trent Mays i szesnastoletni Ma'lik Richmond zostali uznani za winnych i skazani na więzienie dla nieletnich, w którym przyjdzie im spędzić kilka lat. Najciekawsze jest to, w jaki sposób reporterzy opisywali chwilę ogłoszenia wyroku. Cindy Crowley mówiła, że szesnastolatki łkające na Sali sądowej, nawet jeżeli są doskonałymi futbolistami, nadal pozostają nastolatkami. Zastanawiała się też, jaki będzie długoterminowy efekt skazania tak młodych ludzi. Rozumiem, że pani Crowley wolałaby dać im po łapach, żeby tylko nie płakali. Poppy Harlow z kolei mówiła o tym, jak trudno jest patrzeć na młodych ludzi, którzy mieli przed sobą wspaniałą przyszłość, dobrych uczniów widzących, jak w ciągu kilku sekund ich życie wali się w gruzy. O jejku, jejku. Naprawdę, nie potrafię się wczuć w emocje młodych byczków, którzy zgwałcili nieprzytomną dziewczynę. Chyba nie byli najlepszymi uczniami, z pewnością nie mają pojęcia o prawie, ale nie to jest istotne. Młodzi wspaniali futboliści nie wiedzą nic o moralności. Poppy Harlow jest wstrząśnięta ich walącą się w gruzy wspaniałą przyszłością. Ja jestem wstrząśnięta wypowiedzią pani Harlow. Z kolei Paul Callan biadolił nad tym, że ci młodzieńcy po kres swoich dni będą naznaczeni jako przestępcy seksualni. O jejku, jejku. Zniszczy im to życie. Przepraszam za głupie pytanie: czy gwałciciele nie są przestępcami seksualnymi? Nie są? Biedactwa, które przypadkowo wyciągnęły fiutki i przypadkowo zgwałciły dziewczynę. A tak ładnie piłeczkę kopali. Callan mówi, że ten wyrok będzie ich prześladować do końca życia. A co z ofiarą? Jej nic nie będzie prześladować do końca życia? Panie Callan, pan żeś się w główkę uderzył?

Kilka lat temu w polskiej szkole chłopcy obmacywali Anię, imitowali z nią stosunek seksualny i nagrywali to na telefony komórkowe. Dziewczyna popełniła samobójstwo. Pamiętam, co powiedziała ówczesna kuratorka, pani Hall. Tłumaczyła sprawców: „to dzieci niestabilne, emocjonalnie, w burzy hormonów”. Dodawała, że sprawę samobójstwa należy wyciszyć, nie robić medialnej sensacji.

Jak jeszcze raz usłyszę, że ofiary gwałtu same się proszą, że dziewczyny się nie szanują, bo noszą dekolty i krótkie spódnice, to nie zdzierżę i rypnę przez papę. A potem nawet zapłacę grzywnę za obicie jednej durnej mordy.

Na dodatek takie tłumaczenie sytuuje mężczyzn gdzieś między krokodylami a hienami. Nie mogą się powstrzymać i jak widzą krótką spódnicę, to chuć zalewa im oczy? Ludzie, świat zwariował. Żałujemy gwałcicieli, znajdujemy powody, żeby ich usprawiedliwić, podejrzewamy ofiary o współudział. Gwałt jest przestępstwem. Bez względu na to, czy dziewczyna ma krótką spódnicę, czy burkę. Myślicie, że muzułmanek nikt nie gwałci? Gwałcą. A jak taka pójdzie na policję, to może zarobić ukamienowanie albo cios nożem od własnego tatusia, którego honor został zbrukany.

Bez względu na długość czy szerokość geograficzną, bez względu na przynależność do pierwszego, drugiego czy też trzeciego świata sprawa z gwałtem wygląda tak samo. Winna jest turystka, która w nieodpowiednim miejscu rozbiła namiot, zaś nastoletni piłkarze łkają jak dzieci, bo kończy się ich życie, w którym odnosili tak wiele sukcesów. A o Ani z Polski już nikt nie pamięta.

 

Komentarze  

 
#1 Barbara 2013-03-25 11:40
Dziękuję, że wyraziłaś co ja myślę.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

fio

© 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Olison's Project - usługi graficzne. Wykonanie: zecernia.net - strony www