zadra-na-www

MATRONATY

Dzieje się w Olsztynie
Justyna Artym   
01 sierpnia 2013

Jakiś czas temu Beata Kozak zwróciła się do mnie z propozycją zdawania dla „Zadry” relacji z ciekawych olsztyńskich wydarzeń okołofeministycznych. A jako że w naszym mieście takich akcji jest jak na lekarstwo (albo też są słabo nagłaśniane), nie było innego wyjścia, jak tylko jakąś zorganizować. Podczas jednego ze spotkań autorskich, na którym z zaprzyjaźnioną pisarką Hanną Brakoniecką czytałyśmy swoje utwory, wywiązała się dyskusja na temat feminizmu – na tyle ożywiona i inspirująca, że kolejne spotkanie postanowiłyśmy w całości poświęcić temu zagadnieniu.

I tak 24 lipca 2013 roku w Antykwariacie, klimatycznym miejscu przyjaznym wszelkiej maści twórcom, zebrało się kilka olsztyńskich autorek (plus jeden autor): Tamara Bołdak-Janowska, niezwykła osobowość, słynąca z odważnych wypowiedzi, wielokrotnie nagradzana, nominowana do nagrody Nike; Hanna Brakoniecka, autorka przenikliwych małych próz rodzących się z uważnego słuchania ludzi; Urszula Kosińska, działaczka kultury; Wojtek Hieronymus Borkowski, barwna postać olsztyńskiego świata literackiego, laureat wielu slamów i konkursów poetyckich – oraz niżej podpisana. Miks różnorodnych osobowości przyniósł szeroką gamę punktów widzenia przekazaną w wierszach, piosenkach, opowiadaniach, artykułach i esejach. Były refleksje na temat kobiecości, rozważania o stereotypowym widzeniu feminizmu, wskazywanie na absurdy i niesprawiedliwość, które są społecznie akceptowane i uważane za normę. Chyba najbardziej wstrząsający był esej Tamary Bołdak-Janowskiej ukazujący herstorię. Przerażające, jak bardzo przekłamany jest historyczny przekaz. Wy też wierzyłyście, że kobiety faktycznie nie bywały wynalazczyniami, że zawsze pełniły w społeczeństwie drugorzędną rolę? Przeczytajcie „Kobieta uszlachetnia”.

Dzieląc się tym doświadczeniem, chcę jednocześnie zachęcić Was do organizowania podobnych spotkań. Okazuje się, że bez żadnych środków finansowych i bez wielkiego nakładu energii można stworzyć fajną przestrzeń do dyskusji i wymiany poglądów. Na pewno macie w swoim otoczeniu interesujące, myślące kobiety, które mają wiele do powiedzenia. Może warto się zebrać i zaprosić tych, którzy chcą słuchać? Nie tylko manifestacje i głośne akcje protestacyjne są okazją do walki. Spotkania przy wspólnym czytaniu, filmach czy wykładach mają tę zaletę, że przyciągają  nie tylko radykalnych i przekonanych, ale i tych, którzy być może będą mieli okazję zweryfikować swoje poglądy, dostrzec problemy, na które wcześniej nie zwracali uwagi. A jak wiadomo, wszelkie zmiany w społeczeństwie zaczynają się od zmiany świadomości. Każda z nas może mieć na to wpływ.

Pamiętam, jak bardzo podbudowana byłam po Kongresie Kobiet czy warsztatach krytycznego pisania organizowanych przez „Zadrę”. Z takich akcji człowiek wychodzi jednocześnie podminowany – tyle jest do zrobienia! – i pełen mocy: tyle nas jest! Kongres jest raz do roku, warsztaty – kiedy znajdzie się kasa, ale zawsze można podziałać w mikroskali. Jak mawiał Gandhi, be the change!

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

fio

© 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Olison's Project - usługi graficzne. Wykonanie: zecernia.net - strony www