zadra-na-www

MATRONATY

Czystka w Gryfii
Beata Kozak   
20 października 2013

Dwa razy wydarzyło się na obrzeżu mapy Polski, w Szczecinie, coś na co nie zdobyła się żadna Warszawa ani inny Kraków: przez dwa lata przyznawano raz w roku Gryfię, Nagrodę Literacką dla Autorki. Bezpośrednio przed przyznaniem nagrody odbywał się na Uniwersytecie Szczecińskim połączony z nią Festiwal Literatury Kobiet. Pół Polski zazdrościło Szczecinowi Gryfii, pół Polski bez szemrania jechało, czasem przez noc, na północny zachód mapy, żeby być na jedynym takim Festiwalu w kraju, wziąć udział w spotkaniach i dyskusjach z autorkami nominowanych do nagrody książek, a potem być na uroczystości przyznania nagrody. Przez dwa lata swojego istnienia Gryfia wyrobiła sobie markę i okrzepła na mapie polskich nagród literackich.

(fot. Łukasz Węgrzyn/Agencja Gazeta)

gryfiaTym większym szokiem jest teraz usunięcie z jury jego przewodniczącej, prof. Ingi Iwasiów. W dzisiejszej polszczyźnie słowa takie, jak „wyrzucić” czy „usunąć” zastępuje się słodkobrzmiącym słowem „podziękować”. Tak więc współorganizatorzy Gryfii – lokalna gazeta „Kurier Szczeciński” i Urząd Miasta – „podziękowali” Indze Iwasiów za dwa lata przewodniczenia jury, wysyłając jej uprzejmy acz krótki list polecony. Abstrahując od lekceważącej formy zawiadomienia, jaką sobie panowie wybrali – w każdym jury na świecie kadencja przewodniczącego/-ej trwa dłużej niż kadencja „zwykłego” jurora czy jurorki. Prezes „Kuriera Szczecińskiego” uzasadniając swoją decyzję „kadencyjnością”, pomija ten fakt milczeniem. Nie wspomina też ani słowem o tym, że pozostała trójka jurorów – Justyna Sobolewska z „Polityki”, prof. Krzysztof Uniłowski z Uniwersytetu Śląskiego i szczeciński pisarz Artur D. Liskowacki – ma wbrew ”kadencyjności” w jury pozostać. Jury ma zostać wyczyszczone z feminizmu poprzez usunięcie prof. Ingi Iwasiów i mnie. (W geście solidarności i protestu przeciwko zachowaniu „Kuriera” Justyna Sobolewska wycofała się z jury Gryfii.) Co do mnie, list od „Kuriera Szczecińskiego” z podziękowaniem za dotychczasową współpracę w jury nie zaskoczył mnie, bo wiedziałam, że kadencja trwa dwa lata, a te właśnie minęły. Różnica polega jednak na tym, że byłam członkinią jury, a Inga Iwasiów była jego przewodniczącą. 

Nikt o zdrowych zmysłach nie wierzy, że na pomysł Nagrody Literackiej dla Autorki wpadł ktokolwiek z redakcji lokalnego dziennika lub miejski urzędnik/ urzędniczka – wbrew twierdzeniom redaktora naczelnego „Kuriera” o „kolegialnie podejmowanych decyzjach”. Kształt, charakter i kobiecy profil nadała Gryfii Inga Iwasiów, profesorka polonistyki na Uniwersytecie Szczecińskim, członkini jury Nagrody Literackiej NIKE, redaktorka naczelna wydawanego w Szczecinie przez kilkanaście lat pisma „Pogranicza”, autorka książek beletrystycznych i krytyczno-literackich, odznaczona honorowym tytułem Ambasadora Szczecina. Jej znacząca rola w przedsięwzięciu kulturalnym o nazwie Gryfia jest teraz, oczywiście, pomniejszana. Naczelny „Kuriera” pisze w swoim oświadczeniu, że wzburzenie wokół odwołania Ingi Iwasiów z przewodniczenia jury Gryfii wywołała „niewspółmierna do wagi wydarzenia” reakcja jej samej. Słowem – nic takiego się nie stało, ta pani niepotrzebnie się przejmuje i przesadza. Wyrzuciliśmy ją z jury nagrody, którą sama wymyśliła i nad nią pracowała, a teraz tą panią kierują emocje. Redaktor „Kuriera” pozwala sobie w poczuciu swojej siły i władzy na szyderczą uwagę: „Praca w jury jest bardzo absorbująca, a pani Iwasiów angażowała się jeszcze w festiwal, teraz będzie miała na niego więcej czasu”.

Czyżbyśmy oglądali właśnie pokazową lekcję walki z „ideologią gender”, którą hierarchowie kościelni odtrąbili sprytnie dla odwrócenia uwagi od swoich pedofilskich przestępstw? Osoby zorientowane w szczecińskich realiach mówią, że w mieście rządzą ludzie ultrakonserwatywni, którym pojęcia gender i feminizm są solą w oku. Najpierw więc upadły otwarte na tematykę genderową „Pogranicza” – komentują w Szczecinie – a teraz przyszła pora na usunięcie feministek z jury Gryfii.

Zostawiając jednak na boku Kościół, pedofilię i skłonności do spiskowej teorii dziejów – trudno sobie wyobrazić nagrodę Literacką dla Autorki bez jej pomysłodawczyni i dotychczasowej przewodniczącej jury. Trudno sobie wyobrazić, jakie znaczenie miałaby mieć w kolejnych latach Nagroda Literacka dla Autorki, w której jury miałyby zasiadać osoby niepodejrzewane o jakąkolwiek styczność z kategorią gender czy feminizmem. Albo osoby, które zgodzą się być juror/k/ami, wiedząc w jaki sposób organizatorzy Gryfii pozbyli się Ingi Iwasiów i dokonali antygenderowej czystki w jury. W najnowszych internetowych komentarzach pojawia się już przypuszczenie, że w przyszłości nominowane do Gryfii pisarki zwyczajnie ją zbojkotują, odmawiając udziału w imprezie, której wizerunek został mocno nadszarpnięty. To samo dotyczy osób, które miałyby znaleźć się w nowym, wyszorowanym z genderu jury. Wartościowa, świetna koncepcyjnie nagroda została unurzana w zaściankowych intrygach, kombinacjach i wygryzaniach.

Od dwóch dni Facebook huczy od wyrazów oburzenia, niedowierzania i szoku: co za cholerny kraj, wszystko zniszczą przez swoją chorą mizoginię i ambicyjki – jest mi naprawdę bardzo przykro – co za idioci i debile w tym Szczecinie, Iwasiów wyrzucają z nagrody dla autorki?! – szczecińscy decydenci równają w dół, kobietę za sukces trzeba przykładnie ukarać, żeby nas nie kłuła w oczy – co??? Nie wierzę, to chyba jakiś żart? (Nie mogę się powstrzymać przed zacytowaniem jednego z trafniejszych komentarzy: „Ciekawa koncepcja – usunąć z jury nagrody literackiej dla pisarek osobę, która najlepiej w Polsce zna się na literaturze kobiecej. Zostało grono panów, którzy paniom będą elegancko przyznawać nagrody. Ewentualnie doproszą sobie jakąś panią, która będzie się do nich miło uśmiechać i nie denerwować ich tytułem profesorskim i profesjonalizmem”.)

Oburzone komentarze pisze się łatwo. Tak, jesteśmy wkurzone i jest nam bardzo przykro, ale cała nasza przykrość na nic się nie przyda, jeśli nie przerobimy jej na protest. Naróbmy hałasu, wyraźmy swoją solidarność z Ingą Iwasiów, a tym samym protest przeciwko bezceremonialnemu odsuwaniu ludzi od wartościowych projektów, które sami wymyślili. Piszmy maile z protestem do redaktora naczelnego „Kuriera Szczecińskiego”: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Zareagujmy.

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

fio

© 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Olison's Project - usługi graficzne. Wykonanie: zecernia.net - strony www