zadra-na-www

MATRONATY

Budżet równych szans
Barbara W. Lewicka   
25 czerwca 2013

Gender budget to termin, który od dawna krąży po Polsce, najczęściej nietłumaczony, więc dziwny i niezrozumiały. Nieliczne feministyczne ekonomistki, które wiedzą, o co chodzi, starają się od dawna włączyć myślenie w kategoriach gender budgeting w praktykę rozdzielania finansów publicznych, ale opór materii jest spory. Tymczasem nie chodzi tu o żadne tajemne misteria, procedury wymyślone w odległej Brukseli czy fanaberie rozwydrzonych działaczek prokobiecych, lecz o sprawy konkretne i oczywiste. Jeśli chcemy mieć państwo, które dba o wszystkich obywateli i obywatelki, nikogo nie pomija, nie wyklucza i nie dyskryminuje, powinno to znaleźć wyraz w sposobie dysponowania finansami publicznymi. Na budżet państwa składają się wszyscy obywatele i obywatelki, zarówno płacący podatki od swoich wynagrodzeń, jak i wykonujący nieodpłatną pracę domową, która pozwala innym domownikom pracować poza domem. Dlatego środki z pieniędzy budżetowych powinny być wydawane w ten sposób, żeby nie faworyzowały żadnej grupy, w szczególności żadnej z grup genderowych oraz tak, żeby wyrównywały istniejące nierówności.

Jeśli ogromne środki budżetowe zostały przeznaczone na program budowy boisk sportowych „Orliki”, którego beneficjentami będą głównie chłopcy i mężczyźni, równolegle podobne środki powinny zostać skierowane na wspieranie kobiecych zespołów piłki nożnej i na rozwój kultury fizycznej wśród kobiet, by wyrównać szanse obu płci oraz by środki budżetowe wydać sprawiedliwie, nie wyróżniając ani nie pomijając żadnej płci.

Wydawanie publicznych pieniędzy na drogi i na szkoły nie jest kontrowersyjne z punktu widzenia budżetu równych szans, bo i z jednego, i z drugiego kobiety i mężczyźni korzystają w równym stopniu. Co innego boiska oraz stadiony piłki nożnej. Zwłaszcza te drugie, kosztowne i w budowie, i w utrzymaniu, sprzeczne są z zasadą wydawania publicznych pieniędzy zgodnie z zasadą równości płci. Dodatkowo na ich bazie rozwija się subkultura agresywnych, młodych mężczyzn, którzy sami identyfikują się jako kibice, ale których działania dalece przekraczają ramy sportu i coraz częściej ostatnio prowadzą do działań przestępczych.

Brak balansu genderowego w dysponowaniu publicznymi pieniędzmi jest w Polsce powszechny, a chęć przeciwdziałania temu zjawisku spotyka się z niezrozumieniem. Tymczasem tam, gdzie państwo realizuje zasadę sprawiedliwości społecznej, budżet równych szans w odniesieniu do płci jest przedmiotem troski rządu. Na przykład rząd Australii zatwierdził plan budżetu genderowego na najbliższe dwa lata, który powstał w oparciu o drobiazgową analizę obszarów nierówności płciowej i który ma za zadanie wyrównywać szanse kobiet i mężczyzn. Na przykład na zapewnienie bezpieczeństwa swoim obywatel/k/om w sferze domowej rząd australijski zamierza wydać w najbliższych czterech latach 30 mln dolarów na zwiększenie liczby placówek interwencyjnych oraz ich personelu, a także na pracę ze sprawcami. Ważnym punktem planu jest pomoc osobom niepełnosprawnym ze szczególnym uwzględnieniem kobiet, bo wśród seniorów znacząco więcej jest w Australii niepełnosprawnych kobiet niż mężczyzn. Dodatkowe wsparcie dla studentek, których jest w Australii mniej niż studentów oraz wsparcie dla organizacji szkolących kobiety do roli przywódczyń to kolejne obszary, w których poprzez operowanie publicznymi pieniędzmi zgodnie z zasadą wyrównywania szans program australijskiego rządu przeciwdziała wykluczeniu i dyskryminacji ze względu na płeć.

Australijski koncept budżetu wspierania równości płci wzbudził zainteresowanie w ONZ i jest ciekawym przykładem dla innych państw. W Polsce również możemy się z niego wiele nauczyć.

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

fio

© 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Olison's Project - usługi graficzne. Wykonanie: zecernia.net - strony www