zadra-na-www

MATRONATY

Kobiety na placu Taksim
Barbara W. Lewicka   
15 czerwca 2013

Turcja się przebudziła. W obronie parku Gezi w centrum Istambułu stanęli wszyscy, których rząd w Ankarze coraz bardziej ignorował. Na placu Taksim można zobaczyć prawdziwe społeczeństwo tureckie, różnorodne i wielokulturowe, a nie narodowy monolit, jaki chciałby spreparować premier Erdogan. Turecki odpowiednik „Polaka katolika” czyli „Turek muzułmanin” to sztywny gorset, w który społeczeństwo tureckie nie chce dać się wtłoczyć.

W szkołach tureckich nie uczy się o mniejszościach narodowych, a w niektórych środowiskach nietaktem jest wspominanie o Kurdach czy Ormianach. W oficjalnej wersji propagandowej Ormian na terenie Turcji nie ma i nigdy nie było, choć na wschodzie i na południu kraju można natknąć się raz po raz na kościół ormiański o charakterystycznej bryle, opuszczony lub przerobiony na budynek o innym przeznaczeniu. Z kolei kilkumilionowa społeczność Kurdów, których od tureckiej większości różni język, religia i tradycja, bezskutecznie stara się od lat wywalczyć lub wyprosić autonomię. Dla tureckich mediów rządowych Kurdowie nie dość, że nie mają praw do jakiejkolwiek odrębności, lecz nawet nie mają swojej tożsamości, określani są jako górale ze wschodnich rubieży Turcji. Na placu Taksim Kurdowie też byli, pod flagą Ataturka, do którego odwołują się współcześni przeciwnicy autorytarnych rządów Erdogana.

Spośród organizacji feministycznych najwyraźniej zaznaczył się na placu Taxim Istambulski Kolektyw Feministyczny i Kobiety na rzecz Praw Człowieka w odniesieniu do Kobiet – Nowe Drogi (Women for Women’s Human Rights –New Ways). Kobiety mają szczególne powody do przeciwstawiania się aktualnej polityce tureckiego rządu. Obrał on kurs na ograniczanie swobód obywatelskich kobiet i schlebianie muzułmańskim fundamentalistom. Zagrożona jest obecnie możliwość legalnego przerwania ciąży, od 1983 roku dostępna dla kobiet do dziesiątego tygodnia ciąży. Rząd premiera Erdogana od kilku lat realizuje politykę utrudniania kobietom dostępu do aborcji. Zabieg ten nie jest dostępny we wszystkich szpitalach, działania państwa w dziedzinie edukacji seksualnej i antykoncepcji są, według tureckich feministek, minimalne, a premier publicznie zachęca kobiety do urodzenia trzech do pięciu dzieci. Jednocześnie zachęca się kobiety do podejmowania pracy w niepełnym i elastycznym wymiarze godzin, co jest jednoznacznie dyskryminujące dla kobiet. Dodatkowo przedmiotem troski rządu jest „przyzwoity” wygląd kobiet w miejscach publicznych, co jest rażącym łamaniem podstawowych praw obywatelskich i wynika z wpływów sąsiednich państw islamskich.

Wszystko to wystarczy, by feministki tureckie były wyraźnie obecną grupą na placu Taksim, gdzie rodzi się nowa, demokratyczna, pluralistyczna Turcja.

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

fio

© 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Olison's Project - usługi graficzne. Wykonanie: zecernia.net - strony www