zadra-na-www

MATRONATY

Nie bez przemocy
Barbara W. Lewicka   
18 grudnia 2012

Ogólnoświatowa kampania 16 Dni Przeciw Przemocy ze względu na Płeć rozpoczęła się 25 listopada, zakończyła 10 grudnia i obfitowała w wiele wydarzeń, organizowanych przez instytucje rządowe, międzynarodowe oraz organizacje pozarządowe na całym świecie. Statystyka aktów przemocy, z którymi spotkały się kobiety na świecie, może była nieco niższa w czasie szesnastu dni kampanii, ale może tak nie było i kampania nie dotarła do źródeł przemocy, pozostając jedynie akcją edukacji prawnej i obywatelskiej o bardzo małym zasięgu i oddziaływaniu. Ocena skuteczności kampanii byłaby z pewnością ciekawym dokumentem. Jedno jest pewne: kampania nawet na te kilkanaście dni nie powstrzymała wszystkich aktów przemocy wobec kobiet, które dokonują się na świecie.

W trakcie kampanii o mało nie doszło do masakry studentek stołecznego uniwersytetu w Sudanie. 26 listopada zaczęły protest wobec wprowadzenia czesnego przez uniwersytet w Chartumie, mimo że rząd gwarantował bezpłatne studia jako jeden z warunków pokoju po konflikcie w Darfurze. Demonstracja 250 studentek zakończyła się brutalną interwencją policji. Wiele kobiet zostało pobitych, dwie odniosły poważne rany, wymagające hospitalizacji. W szpitalu przez wiele godzin odmawiano im opieki lekarskiej, bo domagały się obdukcji.

Studentki zostały również zaatakowane w akademiku. Sześciu mężczyzn w przebraniu kobiet weszło do akademika, w którym mieszkały. Krzycząc „Allah jest wielki”, zaczęli bić studentki, które tam mieszkały. Mieli ze sobą długie noże, kilka kobiet zostało rannych. Jedna w trakcie szamotaniny straciła palec u ręki. Zamiarem napastników było przede wszystkim zastraszyć kobiety. Na jakiś czas im się to udało.

Tłem ataku na akademik studentek z Darfuru w Chartumie są wewnętrzne konflikty w Sudanie. Dyktatorskie rządy al-Baszira, walki etniczne między arabskimi koczownikami a murzyńskimi rolnikami oraz aktywność fundamentalistów islamskich składają się na wojny domowe, wyniszczające ten kraj od lat. Na te linie konfliktów nakłada się jednak jeszcze konflikt między zwolennik/cz/kami a przeciwni/cz/kami emancypacji kobiet. Na szczęście w Chartumie nie powtórzyła się tragedia sprzed dwudziestu trzech lat z Montrealu, gdy agresywny szaleniec zamordował na uczelni czternaście studiujących tam osób tylko dlatego, że były kobietami, według niego w niewłaściwym miejscu, na uczelni, a nie w domu.

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

fio

© 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Olison's Project - usługi graficzne. Wykonanie: zecernia.net - strony www