zadra-na-www

MATRONATY

Lesbijki w Polsce

O akceptację i tolerancję trudno jest w społeczeństwie, w którym dominuje katolicyzm ze swym restrykcyjnym podejściem do spraw seksu i potępieniem osób "kochających inaczej". Stanowisko Kościoła katolickiego wobec lesbijek i gejów jest mimo licznych zabiegów wielu duchownych wciąż nieprzychylne. Trzeba jednak dodać, że związki kobiet nigdy nie były aż tak prześladowane, jak związki mężczyzn. Jeżeli dwie dziewczyny okazują sobie tkliwość, czułość - nikt nie protestuje, nikogo to nie razi. Jeśli dwie kobiety łączy głęboka przyjaźń i postanawiają zamieszkać razem - to również nikomu nie przeszkadza, nikt się nie wtrąca. Ale jednak ocenia. 

W Polsce wszystkie istotne dla kobiet kwestie są nadal rozważane w odniesieniu do seksualności reprodukcyjnej. Przyjmuje się, że wszystkie kobiety są zorientowane heteroseksualnie (potencjalne żony i matki), a te, które odrzucają "funkcję reproduktorek" zostają skazane na seksualne nieistnienie. Kobieta samotna jest postrzegana odmiennie niż samotny mężczyzna - wystarczy podać jako przykład różnice konotacji terminów "stara panna" i "stary kawaler". Stają się nieużyteczni i niepotrzebni. Nawet więc, jeżeli kobieta zwiąże się z inną kobietą, ciągle jest postrzegana jako "niepełnowartościowa", naznaczona piętnem nieumiejętności stworzenia "normalnego" związku (z mężczyzną).

Nie do pozazdroszczenia jest sytuacja lesbijek mieszkających w małych miejscowościach i na wsiach. Często bardzo osamotnione w swojej odmienności, nie mają możliwości poznania kobiety odczuwającej podobnie jak one. Jedyną szansą nawiązania jakiegokolwiek kontaktu z innymi kobietami pozostają ogłoszenia w prasie gejowskiej, o ile w ogóle docierają do nich jakieś pisma tego typu. Dla młodszych szansą może być wyjazd na studia lub znalezienie pracy w większym mieście. Co ze starszymi? Pozostaje im bezlitośnie wyśmiewane staropanieństwo lub życie w małżeństwie i ukrywanie swojej orientacji.

Najczęściej dziewczyna uświadamia sobie, że jest lesbijską, między 15 a 19 rokiem życia, czyli w okresie dojrzewania psychicznego. W tym okresie większość młodych kobiet zauważa swoje uczucia seksualne i zaczyna chodzić na randki. Wiele z nich odczuwa fizyczny pociąg do mężczyzn, ale wiele innych dziewcząt czuje pociąg do kobiet. Z początku może to być zafascynowanie koleżanką lub nauczycielką, które bardziej przypomina przyjaźń niż miłość. Jednak w pewnym momencie dochodzi do głosu naturalna potrzeba kontaktów seksualnych i wtedy na ogół dziewczyna ma już świadomość swojej odmienności: zauważa, że podniecają ją kobiety. Z reguły jest przerażona swoim odkryciem i stara się to ukryć. 

Przeważająca większość lesbijek boi się nietolerancji, część z nich zetknęła się z jej oznakami (to te, które odważyły się na coming out). Mniej niż 50% rodziców wie o orientacji swojej córki, a więcej niż połowa lesbijek utrzymuje kontakty z rodziną, przy czym matki częściej niż ojcowie wiedzą o orientacji seksualnej córki i akceptują ją. Bardzo ogólna analiza danych statystycznych wykazuje, że połowa lesbijek musi ukrywać swoją inność (dzieje się tak zwłaszcza w małych miastach i na wsiach). Jest to zapewne jedną z przyczyn, dla której 50% lesbijek w wieku 15-19 lat ma sobą próbę samobójczą, a tylko niewiele spośród nich odważyło się na podjęcie systematycznej terapii, która ma celu między innymi samoakceptację. Wiele zdesperowanych dziewczyn znajduje ratunek przede wszystkim w alkoholu, czasami w narkotykach, niektóre uciekają z domu. Wiele z nich wyrzeka się swoich uczuć z lęku przed ostracyzmem i szykanami. Czasami wmawia im się chorobę, próbuje leczyć.

Poczucie własnej tożsamości, w tym także seksualności jest bardzo ważne. Bez tej świadomości nie można normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Bez niej narażamy się na wykluczenie, na agresję, a co za tym idzie na kompleksy. Nie wiedząc, kim jestem, nie wiem, na co się narażam i jak mogę tego uniknąć. Nie tworzę swojego życia.

Według lesbijek kontakty między kobietami są bliższe, bardziej zażyłe, dają więcej satysfakcji niż kontakty z mężczyznami. Miłość do tej samej płci wydaje się oknem na świat, początkiem czegoś nowego, fascynującego. Oczywiście nie świadczy to o tym, że życie w związku homoseksualnym pozbawione jest zwykłych, codziennych problemów takich samych, jak w związkach heteroseksualnych. Bywa, że jedna z partnerek potrzebuje więcej dystansu, wyżej ceni sobie niezależność lub pracę; bywa, że jedna ze stron dominuje. Pomimo to przeważająca większość pytanych o to lesbijek (żyjących w stałych związkach) uważa swoje życie za udane i szczęśliwe. Styl życia, jaki preferują, to wspólne rozmowy, spacery, spotkania z przyjaciółmi, czułość, zmysłowość, no i seks. Ich zdaniem seks z kobietą jest bardziej satysfakcjonujący niż z mężczyzną, ponieważ seks z mężczyzną nigdy nie jest tak czuły, jak z wrażliwą, delikatną kobietą. Kobiety są lepszym kochankami, ponieważ lepiej znają własne ciało, a tym samym potrafią bezbłędnie wyczuć pragnienia i oczekiwania swojej partnerki.

Kochając inaczej można być odrzuconą przez rodzinę, przyjaciół, można czuć się samotną, mieć poczucie winy i niski poziom samoakceptacji. To najczęstsze problemy, z którymi spotykają się kobiety zorientowane homoseksualnie. Co zatem jest lepsze: życie w ukryciu, a więc niepełna akceptacja własnej tożsamości, czy coming out bez względu na konsekwencje? Wydaje się, że większość polskich lesbijek wybiera drogę pośrodku. Ujawniają się przed gronem zaufanych przyjaciół, czasem rodziny - wobec osób dalszych pozostają nierozpoznane (dotyczy to zwłaszcza kobiet mających wysokie stanowiska w pracy lub życiu publicznym). 

W Polsce ruch lesbijski właściwe nie istnieje. Nie ma dużej organizacji stricte lesbijskiej, istnieją co najwyżej oddziały przy stowarzyszeniach założonych przez gejów lub też efemeryczne grupki o lokalnym zasięgu. Nie ma również pism. Jedyną tego rodzaju publikacją jest nieregularnie ukazująca się "FURIA PIERWSZA" oraz strony dla lesbijek w gejowskich miesięcznikach. Czyżby zatem nie było potrzeby stworzenia ośrodków i wydawnictw dla lesbijek? Wydaje się, że sytuacja dojrzała do tego i nie chodzi o to, żeby tworzyć kolejne getto. Problem istnieje w tym, że nie ma kto tego zrobić, brakuje liderek, kobiet zdecydowanych poświęcić swój czas, kontakty, czasami pieniądze i życie osobiste. Istotne wydaje się również to, co starałam się wykazać w tym artykule: podstawą do podjęcia jakichkolwiek działań jest pełna świadomość swojej tożsamości i orientacji seksualnej. Jednak byłoby dobrze, gdyby lesbijki w Polsce uświadomiły sobie, że lesbianizm to nie tylko preferencja seksualna, ale także emocjonalna więź między kobietami, określony styl życia, zainteresowania, kultura. To często wybór nie tylko seksualny, ale i polityczny. W Polsce większość lesbijek nie ma jeszcze świadomości, że wybór życia w mniejszości nie jest tylko sprawą prywatną.

 

fio

© 2022. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Olison's Project - usługi graficzne. Wykonanie: zecernia.net - strony www