zadra-na-www

MATRONATY

Czy ktoś tu jest za cenzurą?

Jeśli mam by szczera, to ostatnie zdjęcia mody (bielizny) w "Wysokich Obcasów" wyglądają po prostu obleśnie i z lekka pedofilsko. Ten luk - panienki lat 13, 14, potargane włoski, z lekka rozmazany makijaż - wyszła właśnie lolitka z łóżka redaktora naczelnego, po rozmowie o szkolnej gazetce... A może jestem przeczulona?

@

Też mi się tak skojarzyło. W "WO" od dłuższego czasu modę prezentują panienki 13- i 15-letnie, mają jeszcze często taki białawo-zielonkawy odcień skory, co już w ogóle wywołuje we mnie mdłości i tak naprawdę to mi już jest obojętne, czy one prezentują bieliznę czy suknie wieczorowe. W każdym przypadku wyglądają jakoś niewłaściwie. Nie skażone doświadczeniem buzie ze sztucznie dodanym dorosłym spojrzeniem. Chociaż z drugiej strony - w lutowym "Cosmopolitanie" był bonus dla czytelniczek w postaci zdjęć "mężczyźni w kuchni" no i były to zdjęcia totalnie roznegliżowanych kolesi, zasłaniających się strategicznie, przygotowujących sałatkę czy coś tam. Byłam zawiedziona :, bo ci chłopcy byli na oko wszyscy młodsi ode mnie, a ja jakaś stara nie jestem (24) i mieli tak puste twarze, puste uśmiechy, dokładne odpowiedniki tych dziewczątek. Tyle ze te zdjęcia nie trącą pedofilią, to są dosłownie zdjęcia "świeżego mięsa". Wszyscy byli wyrzeźbieni i poza tym do powiedzenia nie mieli nic. Jakoś się w takiej sytuacji nie odnajduję. :-(

@

Kiedyś miałam fajny kalendarz erotyczny z mężczyznami, zrobiony pod kobiece gusta, made gdzieś in Zachód. Modele nie byli szczególnie roznegliżowani i było to dalekie od pornograficznych skojarzeń, ale byli to dobrzy aktorzy z dobrze zagranymi minami. Umazany smarem osiłek wśród narzędzi w warsztacie patrzył spojrzeniem "szczerego, uczciwego, sympatycznego prostego chłopaka", intelektualista przy kawiarnianym stoliku spoglądał znad okularów z miną zaproszenia do inteligentnej dyskusji czy elokwentnego flirtu, innych nie pamiętam, ale wszystko było w stylu iluzji/fantazji o interakcji między osobami, a nie mięska/manekina do oglądania jak przedmiotu. I niezwykle przyjemnie się na to patrzyło. Może to jest "kobiecy" sposób patrzenia, z nastawieniem na interakcję, a nie na uprzedmiotowienie, w przeciwieństwie do wykształconego kulturowo męskiego spojrzenia.

@

Słuchajcie, no nie wiem, może narobić trochę dymu, niech się zastanowią te lale od mody zanim ubiorą dziecko w sexy underwear. We Włoszech poleciała jedna kampania promocyjna ciuchów, właśnie z powodu stawiania nieletnich w mocno erotycznym kontekście. Nie spodziewam się tego, rzecz jasna, po naszej ojczyźnie, ponadto tutaj kontekst na upartego można uznać za niejednoznaczny, ale trochę dymu nie zaszkodzi. List otwarty?

@

Czytając te posty mam wrażenie, że moje poczucie feminizmu jest nieco inne. Lubię zdjęcia szczupłych dziewczyn i kompletnie nic na to nie poradzę - jest mi to bliższe niż najnaturalniejsza brzydula o figurze hipopotama w rozwłóczonym swetrze. Zdjęć w "WO " nie widziałam, ale z opisu nic bulwersującego moim zdaniem nie wynika. Czy ktoś tu jest za cenzurą? Same dziewczynki na pewno chętnie w tej sesji wystąpiły, wiec dlaczego winna miałaby być prasa? To samo, moim zdaniem, jest z wszelkiej urody tzw. fotografią poniżającą kobiety - erotyczną, pornograficzną, w której ciało kobiece jest tylko przedmiotem, zabawką. Sorry, ale do tych zdjęć nikt nikogo nie zmusza, i przywołane tutaj " lale od mody" (tak samo fotografowie, operatorzy zdjęć ) nie są uzbrojeni w kałachy - mają w czym wybierać, bo dziewczyn / kobiet chętnych na wybieg do takich zdjęć i do filmów są tysiące.

Facet, jak ma pokazać w filmie pół pośladka, to robi reżyserowi długi wykład o swoim starganym poczuciu godności i trzeba go często o zgodę na kolanach prosić. Z kobietami takich problemów nie ma. Przyzwyczaiły się do bycia zabawkami i większości z nich jest z tym dobrze. Wiec może nie moralizujmy siebie nawzajem.

@

A to jest inna sprawa. Nie chodzi o to, że te modelki miałyby być tymi skrzywdzonymi. Na pewno dostały tyle, że czują się wynagrodzone za trudy sesji i za rolę. Tu konkretnie chodzi o erotyzację dziecka, tworzenie klimatu sprzyjającego patrzeniu na dzieci 12-, 14-letnie jak na obiekty seksualne.

@

Ale co ma jedno do drugiego? Co to ma być, jakiś jeden obowiązujący wzór gustu? I co to za protekcjonalna pogardliwa postawa wobec dziewczyn nieszczupłych? Skąd założenie o jakimś rozwłóczonym swetrze? Przecież w tej dyskusji nie chodzi o to, że teraz wszystkim maja się podobać krągłe dziewczyny. Chodzi nam o pluralizm wzorów wyglądu, ludziom podobają się różne ciała i to powinno być uwzględnione.

@

Inna rzecz to różnica między dziewczyną szczupłą a dziewczyną anorektyczną. To drugie to jest choroba. W mediach ma miejsce sytuacja dosłownie schizofreniczna, sąsiadują na stronach gazet wstrząsające artykuły o dziewczynkach głodzących się na śmierć czy chociażby takich, którym zatrzymała się miesiączka. I zdjęcia heroinowo chudych modelek (to się nazywa "heroinowy look"). Jak młoda dziewczyna ma się w tym wszystkim połapać?

Jak dorosła kobieta może spokojnie i bez stresu przeglądać kolorowe pismo, jeśli treść artykułów jest dopasowana do jej wieku, a zdjęcia z modą przedstawiają panny w wieku jej córki czy siostrzenicy?

@

Tak, jestem za cenzura. Uważam, że wykorzystywanie dzieci do zdjęć o mocno seksualnym podtekście (a taki miały według mnie zdjęcia w "WO") jest obrzydliwe i powinno być zabronione. To jest niebezpieczne i narusza moje wewnętrzne granice tolerancji dla artystycznego wyrazu stylisty, fotografa i pozostałej ekipy. To nie był katalog z bielizną dla nastolatek, te zdjęcia, ich stylistyka była mocno seksualna. Nie byłam pewna, na ile są to moje subiektywne odczucia, ale po listach widać, że inne dziewczyny też tak to odebrały. Wybacz, ale wypowiadanie się na temat zdjęć, których się nie widziało, nie ma sensu. A moralizować będę, jeśli coś mnie poruszy i spowoduje mój dyskomfort psychiczny i moralny.

@

Co z granicami tolerancji wobec artystycznego wyrazu np. pisarzy? Nabokov i jego Ada i Lolita?

@

Rozsądek swoje, a estetyka kolorowych pisemek swoje. Muszą być pokazywane zagłodzone szkielety w zwiewnych jedwabiach. Inaczej widać nie da rady, na razie. Protesty swoją drogą, a business szmaciany swoją. Po wybiegach będą dalej latały zagłodzone modelki. To jest ta perwersja, za którą stoją duże pieniądze. Rzeczywistość kontra bajka. Wszystkie trafia szlag i nikt nie może tego zmienić. Tyle lat trwa dyskusja na ten temat i nie prowadzi do niczego. Popatrz na buty dla mężczyzn i dla kobiet. Chodzę po Zurychu i patrzę na wystawy i widzę, co sprzedaje się kobietom. W tych butach nie można chodzić. Kto je kupuje? Patrzę potem na ulicę i widzę, że buty noszone przez kobiety wyglądają inaczej. Mają szersze nosy i płaskie obcasy. Te buty, które wmawia się kobietom, są takim samym kłamstwem, jak wmawianie romantycznej miłości na całe życie i związku monogamicznego. Kobiety kupują te kretyńskie szczudła i odstawiają je do szafy. Na co dzień zakładają tenisówki. Tylko szkoda tej forsy wydanej na zjawy i marzenia.

Wpatrywałam się dzisiaj długo w reklamę jakiegoś obuwia męskiego. Ten normalny profil, solidne wykonanie, miękka skora. Od stuleci to samo. To wspaniale uczucie opierania się całą stopą na ziemi.

Tak jest. Jestem jak najbardziej złośliwa, żądną zemsty feministką. Gdybym mogła, złapałabym tych wszystkich cholernych designerów na raz i kazała im przynajmniej przez miesiąc zasuwać po brukach w tych genialnych bucikach, które sami wykreowali. Tego Manolo Blahnika, skurczybyka jednego, we własnych kreacjach po ulicach, od sklepu do sklepu, przez osiem godzin dziennie. Za wózkiem z dziecięciem, z siatami towaru. Może by cos skapował. Nie, chyba nie skapuje, dopóki znajdą się kobiety, które będą taki chlam kupowały, dopóki będzie ten chłam do dostania w sklepach.

@

Myślę, że niestety problemem nie są tu dyktatorzy mody, ale odbiorczynie. Jakiś facet (moda to zdaje się głównie panowie dla pań) ustala, co mu się podoba. No i fajnie, ma prawo być gejem oraz uznawać, że kobieta jest piękna pod warunkiem, że przypomina młodego chłopca. Pytanie brzmi nie: dlaczego gej ma takie upodobania, tylko: dlaczego tak wiele kobiet ulega tym wyobrażeniom? Chętnie poczytałabym badania na ten temat. Mężowie je namawiają? Podskórnie każdy jest gejem i woli sylwetkę efeba? Kobiety wolą? Kobiety ubierają się dla kobiet? Nie mam pojęcia. To ciekawe, tym bardziej, że statystycznie wygląda to tak, jakby promować styl wyłącznie greckich nosów u Pigmejów, bo większość kobiet nie załapie się ani na te modę ani urodę. Więc też ciekawe, skąd powszechna akceptacja tego? Gdyby wzruszano ramionami, albo gdyby "WO" dostawały codziennie setki maili pt. "Co za obrzydliwe chudziny pokazujecie?", podejrzewam, że stwierdziliby: target nie lubi, a przecież target rządzi.

@

Tak, jestem za cenzurą tak, jak jestem za myciem zębów. Niepokazywanie dzieciom z piątej klasy filmów z gwałtami to cenzura. Można cenzurować rzeczy śmiesznie i strasznie i można cenzurować, by chronić coś / kogoś słabszego. Słyszałam wiele razy, że film ze szczegółami aborcji pokazywano dziesięciolatkom. Wśród walczących o prawo do aborcji mnie nie znajdziesz, ale podpisałabym się pod cenzurą na ten film dla dzieci. Drukowanie antysemickich pisemek też bym obłożyła cenzurą.

@

Dlaczego winna miałaby być prasa? Bo inna jest odpowiedzialność mediów, a inna nie do końca świadomych nastolatek czy ich dumnych rodziców. Jeśli gwałciciel / alkoholiczka rzucająca nożami w syna chętnie występują z opowieściami o swych dokonaniach, to winna jest publikująca to gazeta. Rozerotyzowane zdjęcia dziewczynek - byłam kiedyś na sesji robienia takich zdjęć. "Uśmiechnij się, rozchyl wargi, nogi szerzej, rozluźnij mięśnie."

Ja też lubię atmosferki erotyczne. Problem w tym kto, kiedy, jak, z kim i dlaczego.

 

fio

© 2026. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Olison's Project - usługi graficzne. Wykonanie: zecernia.net - strony www