| Podręcznik władzy w każdej torebce |
|
Podręcznik władzy w każdej torebce W parlamentach krajów Europy Środkowo-Wschodniej jest znacznie mniej kobiet niż w parlamentach Piętnastki. Np. na Cyprze udział kobiet w parlamencie wynosi tylko 7 %, podczas gdy średnia w krajach członkowskich oraz dwóch państwach związanych z Unią, czyli w Norwegii i Islandii - 25,8 %. Niepokoi to Parlament Europejski, który w swoim tegorocznym raporcie na temat równych praw kobiet i mężczyzn wyraża obawę, że w przyszłości sytuacja ta będzie miała wpływ na liczbę kobiet w nim zasiadających. Obecnie kobiety stanowią tam 31 %. Władza nie jest obrzydliwa Rozdział otwierający broszurkę wyjaśnia, że władza nie jest niczym obrzydliwym i udziału w niej nie trzeba się wstydzić. Wręcz przeciwnie, pozwala wpływać na otaczającą nas rzeczywistość i dokonywać w niej zmian. Musi być jednak sprawowana z dużą dozą mądrości i odpowiedzialności za swoje decyzje. Autorki (a może autorzy) podkreślają, że mężczyźni po prostu nie mogą rządzić sami - kobiety powinny mieć połowę władzy. Rozdział kończy zdanie: "Zacznij przyzwyczajać się do myśli, że jesteś przygotowana, aby pokazać, że możesz rządzić". Deficyt kobiet Na początek przyjrzyjmy się strukturom władzy samorządu w naszej miejscowości albo strukturom organizacji, do której należymy. Gdzie podejmowane są najważniejsze decyzje? Czy przypadkiem nie brakuje tam kobiet? Odpowiedź zazwyczaj brzmi "Tak, brakuje!". "Pamiętaj! A potem musimy nauczyć się reguł gry zwanej polityką. Można oczywiście doświadczyć ich na własnej skórze, ale najlepiej nauczyć się ich od innej kobiety, która ma już doświadczenie w polityce. Teraz kobiety Nie da się mówić o polityce bez partii politycznych. To one tworzą komitety wyborcze i ustalają listy kandydatów. W ostatnim czasie podejście ugrupowań politycznych do kwestii aktywności kobiet zmienia się na lepsze. Liderzy zaczynają rozumieć, że taka strategia się opłaca i warto mieć więcej kobiet na swoich listach. Ale to nie wystarczy. Partie nadal kierowane są przez mężczyzn, używają męskiego języka i nie biorą pod uwagę kwestii ważnych dla kobiet. Kolejnym męskim bastionem są gremia, które w partiach - i co najważniejsze, w okresie kampanii wyborczych - odpowiadają za kształtowanie wizerunku, informację i promocję. Opanowane przez mężczyzn decydują, jak i kogo prezentować społeczeństwu. Mają wpływ na dobór spraw i problemów, które ich zdaniem są najistotniejsze w programowym przekazie. "Zaproponuj wprowadzenie zasady, że w sytuacji, gdy tworzone są 2 listy, na czele jednej z nich będzie stał mężczyzna, na czele drugiej kobieta. Sposoby dominacji Jeśli chcemy skutecznie konkurować na politycznej arenie, musimy zdać sobie sprawę z tego, że mężczyźni - świadomie lub nie - używają dla potwierdzenia swojej dominacji prostych technik, które profesor Berit As z Norwegii podzielił na pięć grup. Po pierwsze uczynienie kobiet niewidocznymi; po drugie ośmieszanie lub umniejszanie ich roli; ograniczanie przepływu informacji; zmuszanie do życiowych wyborów i wreszcie wpajanie kobietom poczucia winy i wstydu. "Opanuj pięć sposobów dominacji - na palcach jednej ręki! Kiedy kobieta zaczyna mówić, najprościej jest nie słuchać, przeglądać swoje papiery, rozmawiać między sobą albo wychodzić do toalety. Kobieta zaczyna czuć się nieważna i niegodna uwagi, zastanawia się, czy może nie powinna zrezygnować z takich zajęć. "Domagaj się uwagi dla siebie! Dobry sposób to przestać mówić, dopóki nie ucichnie szelest papierów i szeptanie. Ośmieszanie kobiet - chyba nie trzeba tego tłumaczyć - bardzo często okazuje się skuteczną metodą manipulacji. Niestety, nadal w dobrym tonie jest bycie "zabawnym" i opowiadanie kawałów o blondynkach. "Daj jasno do zrozumienia, że nie akceptujesz tego typu zachowań. Nie ma nic gorszego niż trzymanie gotowego do pełnej aktywności człowieka z dala od informacji i decydujących wydarzeń. Szczególnie mężczyznom przychodzi to z łatwością. W saunie czy w męskiej przebieralni często dobijają interesów. A potem na spotkaniach, gdzie kobiety są już obecne, tylko się te decyzje zatwierdza. "Domagaj się szerszych informacji na temat dyskutowanych kwestii. Kolejną metodę manipulacji, która dotyczy łączenia ról - domowej, zawodowej, a czasami jeszcze politycznej - możemy nazwać podwójną karą. Kobieta najczęściej jest nie tam, gdzie trzeba. Kiedy z zaangażowaniem wykonuje swoją pracę albo poświęca czas na działalność polityczną, nie może być prawdziwą mamusią. Jeśli z kolei na pierwszym miejscu stawia swoją rodzinę i dom, oskarżana jest o brak zaangażowania. Jeśli chce wybrać i rodzinę i pracę, nigdzie nie odczuje pełnej satysfakcji. Wszędzie musi być najlepsza i nigdzie nie jest wystarczająco dobra. Mężczyźni takiego problemu nie mają. "Mogą", a nie "muszą". Kobiety powinny mieć takie same prawo do przyzwoitego życia w pracy i w domu. "Z niezwykłą starannością dobierz sobie męża. Często towarzyszy nam wpajane poczucie winy albo wstydu - wszystkie to znamy. Kobieta "sama jest sobie winna", "może winić tylko siebie", "sama się o to prosiła". I zaczynamy myśleć "No tak, to wszystko to moja wina". Wtedy ważne jest, aby przeanalizować sytuację i wyrobić sobie opinię na temat tego, co faktycznie zaszło. Zazwyczaj nie ma podstaw, aby czuć się winną. "Skontaktuj się z bliską osobą i razem przeanalizujcie sytuację. Rady na koniec "Noś ten Podręcznik władzy w swojej torebce. Postaraj się często go czytać. Powoli, ale z pewnością odkryjesz, że władza jest w porządku, jest zabawna i bardzo użyteczna. Powodzenia!" - tak kończy się szwedzka opowieść o drodze od przebudzenia do politycznej aktywności. Sylwia Spurek - 27 lat, prawniczka, członkini Outreach Section Sztabu Wyborczego Hillary Clinton (Nowy Jork 2000), autorka publikacji Kobiety, partie, wybory, specjalistka ds. współpracy z organizacjami pozarządowymi w biurze Pełnomocniczki Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn. Korzystałam z: Power booklet wydanego przez National Ferderation of Social Democratic Women in Sweden, Sztokholm 1995 internet: |







