zadra-na-www

MATRONATY

Upupianie płcią
Monika Mostowik   
16 grudnia 2013

Pamiętam eksperyment,  w którym nauczycieli proszono o ocenę zachowania dziecka przedstawionego na zdjęciu. Niektórym nauczycielom wręczono zdjęcie ładnego, innym brzydkiego dziecka. Oczywiście, brzydkie dziecko było złe i kofliktowe, miało tendencje do agresywnych zachowań i nauczyciele nie chcieli mieć go w swojej klasie. Bo to bardzo nieładne być brzydkim. O ładnym dziecku złego słowa nie można było powiedzieć.

Myślę, że w takim razie sędziom powinno się ułatwiać sprawy i izolować ich od wpływu tych wszystkich czynników, które mogłyby wpłynąć na ich bezstronność i zaburzyć obiektywizm. Już nie raz okazało się, że za te same przestępstwa przystojni przestępcy dostają przeciętnie dwa razy niższe wyroki. Są także dwa razy częściej zwalniani warunkowo niż przestępcy brzydcy. W starożytnym Egipcie rozprawy sądowe odbywały się w całkowitych ciemnościach, tak aby sędzia nie widział przestępcy.

unzufriedene-frauW przypadku płci też mamy do czynienia coraz częściej z błędami atrybucji. Już abstrahując czy ładny/a czy brzydki/a, ale w ogóle chodzi o samą płeć. Mam wrażenie, że mężczyznom więcej rzeczy uchodzi płazem. Facet, jak ma nieposprzątane na biurku, to jest zapracowany (czytaj: pracowity, ambitny, zaangażowany), kobieta jest fleją (nie umie zorganizować sobie pracy ani zarządzać własnym czasem, jest niedbała i niechlujna). Mężczyzna, który upiera się przy czymś, obstaje przy swoim – ma silny charakter, a więc jest asertywny, skoncentrowany na celach, efektywny. Kobieta jest uparta jest jak osioł, zaślepiona, wąsko myśląca, ma klapki na oczach, czyli ograniczona po prostu i nie umie współpracować. Mężczyzna, który się czepia, znaczy, że dba o szczegóły, przywiązuje wagę do detali, jest uważny, rzetelny i dokładny, kobieta jest po prostu upierdliwa, czepialska, konfliktowa, w najlepszym przypadku drobiazgowa.

Funkcjonują dwa stereotypy: męski (ceniony znacznie wyżej) związany z kompetencją zawodową i dominacją, i kobiecy – związany z ekspresywnością i ciepłem (patrz: Maria Strykowska, Kobiety w zarządzaniu. Społeczne i psychologiczne uwarunkowania pełnienia przez kobiety funkcji menadżerskich). Zgodnie ze stereotypami mężczyzna na rynku pracy jest: kompetentny, bardzo agresywny, bardzo niezależny, prawie zawsze ukrywa emocje, bardzo obiektywny, niepoddający się łatwo wpływom, silnie dominujący, utrzymuje dystans wobec spraw i ludzi, nieekspresyjny, używa szorstkiego języka, mało rozmowny, wręcz małomówny, bardzo surowy i wymagający, nieświadomy uczuć innych osób. Natomiast kobieta w pracy jest: niekompetentna, spokojna, wcale nie agresywna, wcale nie niezależna, nie ukrywa emocji, bardzo subiektywna, bardzo łatwo poddaje się wpływom, bardzo uległa i posłuszna, ciepła i otwarta na ludzi, ekspresyjna, wcale nie używa szorstkiego języka, bardzo rozmowna, wręcz gadatliwa, bardzo delikatna i mało wymagająca, całkowicie świadoma uczuć innych osób (źródło: P. Maclaron, L. Stevens, M. Catterall, The „Glass House Effect”: Women in Marketing Management).

Nie trzeba dodawać, co się dzieje, jeśli kobieta czy mężczyzna nie wpisuje się w swój stereotyp. Weźmy na przykład kobietę, która nie jest rozmowna, używa szorstkiego języka, jest agresywna i surowa… Oczywiście, jest z nią z pewnością coś nie tak, budzi lęk i niepewność, absolutnie nie wzbudza zaufania, bo jest mało kobieca, nie wiadomo więc, czego się po niej spodziewać. Jakiś wybryk natury. Jeśli jest ładna, to jeszcze jej się czasem wybacza, ale jeśli brzydka – nie ma dla niej litości. Swoją drogą nic dziwnego, że kobiety mają częściej kompleksy związane ze swoim wyglądem, skoro już od urodzenia narzuca się nam, że mamy być płcią piękną. Wszelkie odchylenia od ideału są więc porażką, za którą czujemy się osobiście odpowiedzialne. Trzeba sprostać etykietce przyklejonej nam kiedyś, żeby nikogo nie rozczarować, i tak przez całe życie mamy tę durną misję do spełnienia. Mężczyznom, którzy się nie wpisują w swój stereotyp i dodatkowo są ładni, również serdecznie współczuję. Oni to dopiero muszą udowadniać, jacy są męscy.

Pamiętam, jak kiedyś podczas szkolenia z negocjacji poprosiłam uczestników i uczestniczki szkolenia o podanie cech dobrego negocjatora/negocjatorki i usłyszałam, że „trzeba mieć męskie cechy”. Kiedy poprosiłam o doprecyzowanie, okazało się, że chodzi o asertywność, stanowczość, obstawanie przy swoim, pewność siebie, silny charakter… Bo chodzi o to, że kobiety są miłe, a mężczyźni twardzi. Kobieta więc zawsze jest na straconej pozycji. No chyba że jest mało kobieca – może w tym jej ratunek.

 

Komentarze  

 
#1 Ania.M 2013-12-18 19:30
Nie wiem, czy dobrą metodą walki ze stereotypami, jest opowiadanie o tych stereotypach.
Na stornie Kongresu kobiet, niedawno był artykuł o kobietach w górnictwie. I to jest lepsza droga.

Nie wiem czemu ma służyć powtarzanie, że "W przypadku płci też mamy do czynienia coraz częściej z błędami atrybucji..... mężczyznom więcej rzeczy uchodzi płazem.... Kobieta jest uparta jest jak osioł, zaślepiona, wąsko myśląca, ma klapki na oczach...męski (ceniony znacznie wyżej) ...Natomiast kobieta w pracy jest: niekompetentna, ..."

Po co to wałkować? Kto ma ten stereotyp w głowie, to się w nim utwierdzi. A kto nie ma, to może zacznie mieć.
Cytować
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

fio

© 2019. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Olison's Project - usługi graficzne. Wykonanie: zecernia.net - strony www