zadra-na-www

MATRONATY

Personalizm alla polacca
Monika Płatek   
01 października 2012

Pisać do „Zadry” to wyróżnienie i przyjemność. Nie trzeba mnie do tego namawiać, co innego więc zaintrygowało mnie w liście Redaktor Naczelnej. Zostałam poproszona o komentarz do odmowy przez Polskę ścigania przemocy w rodzinie z urzędu i z rezygnacji uznania, że jest to przestępstwo „skargowe”. Ależ, wykrzyknęłam w pierwszym odruchu, przecież to jak najbardziej jest przestępstwo ścigane z urzędu! I nie ma przecież nic takiego w polskiej procedurze karnej jak przestępstwo „skargowe”. Nic nie musimy więc uznawać, z niczego rezygnować! 

A jednak ta funkcjonująca w świadomości społecznej zbitka „przemoc w rodzinie jako przestępstwo skargowe” nie jest przypadkowa i nie świadczy o zwykłym braku znajomości prawa. Odzwierciedla stan obiegowej wiedzy, doświadczenie ofiar i rutyny organów ścigania. Że nie mają nic wspólnego z obowiązującym prawem? To prawda. Więc jak to jest możliwe? Nie jest moją intencją, by szokować, zresztą nie wpadłam na to sama, pierwszy doszedł do tego Grzegorz Wrona i ma rację – w polskim prawie karnym w ogóle nie ma takiego przestępstwa, jak przemoc w rodzinie. Wiem, to brzmi absurdalnie. Przyjrzyjmy się więc polskim przepisom.

Warto byłoby to zrobić porównawczo na tle obowiązujących modeli zwalczających przemoc w rodzinie w Europie, ale objętość tego tekstu na to nie pozwala. Ograniczymy się więc do kontrowersji wokół uchwalonej w maju 2011 roku Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej [Konwencja]. Podobno jej podpisaniu i ratyfikacji w Polsce przeszkadza występujące w niej słowo gender (płeć kulturowa), nieobecne ale wyczuwalne zmysłami urzędników ministerstwa sprawiedliwości pojęcie feminizmu. Podobno jest też sprzeczna z uznaniem w Konstytucji wartości chrześcijańskich i wyznawaną przez Ministra Sprawiedliwości i jego przybocznych filozofią personalizmu. Wiem, to też brzmi absurdalnie.

Po kolei więc, zacznijmy od polskiego prawa i praktyki. Za regulujący kwestię przemocy w rodzinie uznaje się art. 207 kodeksu karnego [k.k.]. Umieszczony w rozdziale przestępstw przeciwko rodzinie i opiece kryminalizuje znęcanie się fizyczne lub psychiczne nad osobą najbliższą, ale także nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy. Dotyczy przemocy w rodzinie? Zasadniczo tak, ale… Czy uderzenie żony w twarz to znęcanie się fizyczne lub psychiczne nad osobą najbliższą, przemoc w rodzinie, czy zaledwie naruszenie nietykalności cielesnej (art.217 k.k.)? Czy złamanie nosa partnerki to znęcanie się fizyczne lub psychiczne nad osobą najbliższą, przemoc w rodzinie, czy uszkodzenie ciała trwające nie dłużej niż 7 dni (art. 157§2 k.k.)? Czy groźba,  że on znów zleje dzieci, jeśli ona odmówi mu seksu, to znęcanie się fizyczne lub psychiczne nad osobą najbliższą, przemoc w rodzinie, czy zmuszanie do określonego działania z art. 190 k.k.? I czy znęcanie się fizyczne lub psychiczne nad osobą najbliższą z art. 207 k.k. to przemoc w rodzinie, skoro przepis mówi także o stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy i dotyczy też np. fizycznego i psychicznego znęcania się porywacza nad przypadkowym zakładnikiem? I czy wszystko, co powyżej, to rzeczywiście przemoc w rodzinie, czy może jednak coś, co nie stanowi przestępstwa ze względu na swoją znikomą społeczną szkodliwość (art1§2 k.k.)?

(...)
więcej w Zadrze na papierze
 

fio

© 2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Olison's Project - usługi graficzne. Wykonanie: zecernia.net - strony www