zadra-na-www

MATRONATY

Brawa i gwizdy
Brawa i Gwizdy

Firma oferująca domeny rozesłała maila o temacie „Teraz mogą ją mieć wszyscy…”. Po otwarciu wiadomości oczom adresata/adresatki maila ukazuje się obrazek młodej kobiety, która leży na brzuchu na nadmorskim piasku, dzięki wielkiemu dekoltowi prezentując prawie całkiem odsłonięte piersi i której płetwy na nogach oraz rozstawione  łokcie układają się w literę x. Co w połączeniu z ustawioną na piasku obok niej literą s daje domenę .sx, czyli przedmiot oferty. Firma czyni jeszcze aluzje do potencji adresata (bo już nie adresatki) i w nawiązaniu do tematu maila – „Teraz mogą ją mieć wszyscy…” – pyta nietaktownie: „A ty jeszcze możesz? Sprawdź”. Po raz kolejny firma domeny.pl zakłada, że osoby, do której wysyła maile ze swoją ofertą handlową, to mężczyźni. I że są to mężczyźni heteroseksualni, ceniący seksistowskie dowcipy. Po raz kolejny także firma domeny.pl traktuje swoich klientów jak jelenie na rykowisku, klientów burdeli lub jak samców w rui, do których nie można dotrzeć w żaden inny sposób, jak tylko poprzez apel do ich rozporka – podsuwając im przed oczy fotki półnagich kobiet i traktując ich jak wiecznie napalonych chłoptasiów. Sex sells, ale od czasu tego trendu w reklamach pojawiły się setki bardziej ambitnych i ciekawych sposobów na przyciągnięcie uwagi potencjalnego klienta, niż prosty chwyt za jego genitalia przy użyciu przynęty z kobiecego ciała.

 
Brawa i Gwizdy

Pisarz Jacek Dehnel opublikował w „Polityce” (z Danutą i Lechem Wałęsami na okładce) felieton O wolności chodzenia po ulicy. Komentuje w nich homofobiczne wypowiedzi Danuty Wałęsy dla radia TOK FM: „O mój Boże, dokąd my zmierzamy? Żadnych zasad. Skoro są razem, to po co to nagłaśniać? Chodzą po ulicach, nikt ich nie zaczepia. Daj im Boże jak najlepiej”. Jacek Dehnel pisze: „Mdli mnie, proszę Państwa. Mdli mnie od czytania po raz setny rozmaitych łaskawców, którzy wypominają mi, że otrzymałem od wspaniałego społeczeństwa polskiego taki oto przywilej, że wolno mi chodzić po ulicy. (…) Ale bardziej jeszcze mdli mnie od powtarzania tego kłamstwa. W Polsce bowiem, proszę Państwa, gej czy lesbijka mogą spokojnie chodzić po ulicy, jeśli ukryją się z tym, że są gejem czy lesbijką”. I tu musimy z całej siły powstrzymać się przez dalszym cytowaniem felietonu Dehnela, bo jest to prawdziwy majstersztyk z działu „trafna odpowiedź na homofoniczne bzdury”. Powinno się go oprawić w ramkę i powiesić na ścianie – albo nie, lepiej posłać go, już w tej ramce, Danucie Wałęsie, laureatce Nagrody Radia TOK FM za rok 2011. Dla Jacka Dehnela – ogłuszające brawa na stojąco.

 


fio

© 2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Olison's Project - usługi graficzne. Wykonanie: zecernia.net - strony www