zadra-na-www

MATRONATY

www.pismozadra.pl
Sławomira Walczewska   
01 października 2012

startwww

Witam na stronie Zadry. Przez pierwszych 13 lat ukazywania się Zadra korzystała z gościnności swojej wydawczyni, Fundacji Kobiecej eFKa, i wisiała na jej stronach. Od 1 października 2012 roku zapraszamy szanowne Czytelniczki i miłych Czytelników na własną stronę, o której chciałabym powiedzieć teraz parę słów. (Panie Gienku, kwiatki później, naprawdę nie teraz, przecież prosiłam. Wstęga też później. Ordery? Orderów nie będzie, no ile razy trzeba powtarzać.)

Już starożytne Greczynki i Rzymianki --- Ależ nie, nie ma żadnego problemu, proszę do woli wszystkiego dotykać i oglądać, Zadra nie jest z cukru ani z morskiej pianki. Już starożytne Greczynki i Rzymianki --- No dobrze, widzę, że z Państwem to jednak raczej metodą pytań i odpowiedzi, prawda? Dobrze. Słucham? Dlaczego nie po prostu zadra.pl albo zadra.org albo zadra coś tam? Okazuje się, że „zadra” to w internecie nazwa niezwykle popularna. Upodobała ją sobie i galeria, i austriacki lekarz, i sklep z kosmetykami i firma produkująca rusztowania – dlatego pismozadra.pl wydaje się nazwą najbardziej precyzyjną i najprostszą.

Festiwale? To część naszej imprezowej historii. Pierwszy odbył się z okazji pięciolecia pisma, drugi z okazji dziesięciolecia, a trzecie świętowanie miało miejsce w lipcu, kiedy naszła nas ochota wznieść toast za 50 dotychczasowych numerów pisma i za 50 kolejnych. Licząc dokładnie , tych dotychczasowych było 51, ale ze skromności zaokrągliłyśmy w dół. Blog? Powstał z okazji dziesięciolecia pisma, jak sama nazwa wskazuje, jego adres to www.10latzadry.blox.pl. Stare dzieje, minęły już trzy lata.

Proszę, ta pani w zielonym sweterku, która zgłasza się od pół godziny. Archiwum? Wykopaliska? Tak, w pewnym sensie wykopaliska. W archiwum zapraszamy do poczytania kompletnych numerów Zadry – od samego początku, czyli od numeru numer 1 aż po numer sprzed pięciu lat. Są to Zadry wyprzedane, których nie można już nigdzie kupić, chyba że jako białe kruki na targach antyków albo jako kolorowe dzięcioły na... No dobrze, takie żarty. W kiosku Zadry można za to kupić te numery, które są jeszcze dostępne. Proszę bardzo, pani z wózkiem. No właśnie, chciałam teraz o tym powiedzieć.

Strona Zadry nie będzie tylko obowiązkową witryną czasopisma, które publikuje feministyczną publicystykę. Co tydzień będzie można poczytać tu kilka nowych tekstów – to będzie Zadra-sieciówka, uzupełnienie czy też rozszerzenie Zadry-papierówki, tej na papierze. Zapraszamy do komentowania.

Zapraszamy też nie tylko do współpracy z Zadrą na papierze, ale także z Zadrą w jej odsłonie internetowej. Przysyłajcie nam zdjęcia i rysunki, które chciałybyście/ chcielibyście zobaczyć na stronie Zadry – bo są zadziorne, zadrzane lub zadzierzyste, albo dlatego po prostu, że są ciekawe i fajnie byłoby się nimi podzielić. Strona Zadry daje też możliwość opublikowania tekstów, które ich autorki nazywają feministycznymi, a które nie są publicystyką, lecz na przykład opowiadaniami z feminizmem w tle. Będziemy je umieszczać w dziale PROZADRA. Nie chodzi o to, że te teksty mają być „pro Zadra”, chodzi o to, że to proza zadrzana. Taka gra słów niby. (Panie Gienku, pan schowa te kwiatki, naprawdę.)

Kto za tym stoi? Dobre pytanie. Strona Zadry rusza w ramach projektu „Kobiety piszą z ZADRĄ”, dotowanego przez Fundusz Inicjatyw Obywatelskich. Od stycznia przyszłego roku zaprosimy was na warsztaty zadrzanego pisania, które zorganizujemy w dziesięciu miastach Polski. Na razie trwają przygotowania.

Otwieramy szeroko podwoje. Rozejrzyjcie się, obwąchajcie wszystko, weźcie na język, skubnijcie paznokciem, a przede wszystkim wpadajcie tu, komentujcie, przysyłajcie swoje zdjęcia i teksty – i te na papier, i do sieci. Zapraszam.

 

fio

© 2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt: Olison's Project - usługi graficzne. Wykonanie: zecernia.net - strony www